Forsal logo

Zełenski, Order Orła Białego i UPA. Tusk komentuje rozmowę z prezydentem Ukrainy

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
19 czerwca 2026, 18:02
Donald Tusk
Premier: rozmawiałem z Zełenskim - nie miał intencji, by obrazić Polaków decyzją ws. UPA/PAP/EPA
Premier Donald Tusk poinformował, że w rozmowie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim poruszona została kwestia Orderu Orła Białego. Podkreślił przy tym, że nie miał żadnej intencji, by w jakikolwiek sposób obrazić Polaków ani zaszkodzić relacjom polsko-ukraińskim.

Premier podczas briefingu w Brukseli przekazał, że prezydent Ukrainy „zdaje sobie sprawę z tego”, że jego decyzja o nazwaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”, „to jest coś, co nie spotkało się z akceptacją w Polsce, niezależnie od barw partyjnych”.

Brak przełomu po rozmowie liderów. Tusk: Ukraina musi szanować sojuszników

Tusk dopytywany przez dziennikarzy, czy rozmowa z prezydentem Ukrainy przeniosła jakiś przełom odparł, że „Zełenski nie tylko wczoraj, ale też wcześniej dawał do zrozumienia i mówił wprost, że nie miał w najmniejszym stopniu intencji, żeby w jakikolwiek sposób obrazić Polskę, Polaków, czy narazić na szwank relacje między Polską a Ukrainą”.

Dodał, że nie ma wątpliwość co do tego, że wsparcie dla Ukrainy w wojnie z Rosją jest nie tylko moralne, ale leży także w interesie Polski. - Rolą i zadaniem Ukrainy jest, żeby sojuszników - szczególnie tak aktywnych i tak niezbędnych jak Polska - szanować i żeby uwzględniać swoją wzajemnie szacunek i wrażliwość - podkreślił Tusk.

Order Orła Białego dla Zełenskiego i spór o OUN–UPA w relacjach polsko-ukraińskich

Szef polskiego rządu dodał, że „to co się stało, to się stało” i zapewnił, że należy minimalizować koszt „niepotrzebnej, z naszego punktu widzenia złej, nagannej decyzji prezydenta Zełenskiego”. Podkreślił też, że jako „zwolennik najdalej idącej pomocy dla Ukrainy” zdania nie zmieni.

- To był błąd i niepotrzebnie naraża nas wszystkich na emocje i liczę na to, że wszyscy w to zaangażowani będą gdzieś z tyłu głowy mieli ten najważniejszy priorytet polityczny na uwadze, to znaczy żeby historia nam nie zrujnowała przyszłości - powiedział polski premier.

Tusk przypomniał też, że w przyszłym tygodniu w Gdańsku odbędzie się konferencja dot. odbudowy Ukrainy i że nie mam żadnych informacji, aby strona ukraińska nie uczestniczyła w niej.

Dopytywany czy podczas spotkania z ukraińskim przywódcą z ust Zełenskiego padła deklaracja, że przyjedzie do Gdańska, Tusk odparł: „Co jest dzisiaj? Dzisiaj jest piątek, to jeszcze 6 dni. Wiecie co to jest 6 dni w tych czasach?”. - Nie dostałem żadnej informacji, także w czasie naszej rozmowy, że nie przyjedzie. Ale poczekajmy, no bo to różne szatany mogą być tu czynne - zaznaczył premier.

Pod koniec maja prezydent Ukrainy ogłosił, że nadał imię „Bohaterów UPA” jednej z jednostek wojskowych w tym kraju. Decyzja ta wywołała falę krytyki w Polsce, a prezydent Nawrocki zaproponował, aby jednym z punktów zwołanego na 8 czerwca posiedzenia Kapituły Orderu Orła Białego było odebranie tego odznaczenia Zełenskiemu. W ubiegłym tygodniu rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował, że Kapituła przedstawiła uczestniczącemu w jej obradach Karolowi Nawrockiemu opinię w tej sprawie. Dodał, że prezydent podejmie decyzję „w odpowiednim czasie”.

Zełenski został odznaczony Orderem Orła Białego w kwietniu 2023 roku przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę „w uznaniu znamienitych zasług w pogłębianiu przyjaznych i wszechstronnych stosunków między Polską a Ukrainą, za rozwijanie współpracy na rzecz demokracji, pokoju i bezpieczeństwa w Europie oraz niezłomność w obronie niezbywalnych praw człowieka”.

Polska i Ukraina od lat różnią się w ocenie działalności Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Dla polskiej strony wydarzenia z 1943 r. na Wołyniu były zbrodnią ludobójstwa, dla Ukraińców był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, za który w równym stopniu odpowiedzialne były obie strony. Dodatkowo Ukraińcy postrzegają OUN i UPA przeważnie jako organizacje antysowieckie (ze względu na ich powojenny ruch oporu wobec ZSRR), a nie antypolskie. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zdjęcie - Łukasz Dobrzyński
oprac. Łukasz Dobrzyński

Wydawca z kilkunastoletnim doświadczeniem. Z Gazetą Prawną związany od 4 lat. Prywatnie miłośnik motocykli i podróżowywania. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraAmerykański wywiad alarmuje. Działania Izraela mogą zagrozić rozmowom z Iranem »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj