„Ukraińska firma Fire Point, producent pocisku manewrującego Flamingo, przyspiesza prace nad europejskim systemem obrony przeciwrakietowej po zawarciu porozumienia z niemieckim producentem radarów Hensoldt i liczy, że pierwsze pociski przechwytujące będą gotowe do końca roku” – napisała agencja.
Fire Point rozwija europejski system obrony przeciwrakietowej
Wyjaśniła, że Fire Point, która wykorzystuje własną rakietę FP-7X jako pocisk przechwytujący, podpisała w ubiegłym tygodniu memorandum o współpracy z firmą Hensoldt z siedzibą w Monachium.
Współzałożyciel i główny konstruktor Fire Point Denys Sztilerman powiedział, że jego firma jest w trakcie podpisywania umowy z europejskim przedsiębiorstwem zbrojeniowym na dostawę głowicy naprowadzającej na podczerwień z obrazowaniem (IIR) dla pocisku przechwytującego.
Dodał, że prowadzone są również rozmowy z inną europejską firmą, która miałaby dostarczyć aktywną głowicę radiolokacyjną (RF seeker), umożliwiającą pociskowi przechwytującemu śledzenie celu za pomocą sygnałów elektromagnetycznych. Sztilierman nie ujawnił nazw tych przedsiębiorstw – podkreślił Reuters.
Niedobór systemów obrony przeciwrakietowej i wsparcie Ukrainy
„Globalny niedobór systemów obrony przed pociskami balistycznymi jest jednym z najpoważniejszych wyzwań Ukrainy w trwającej czwarty rok wojnie z Rosją. Popyt na takie systemy wzrósł zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i wśród ich sojuszników po wojnie z Iranem, podczas gdy produkcja amerykańskich pocisków Patriot – uznawanych za najskuteczniejszy system – nie nadąża za tempem produkcji rosyjskich pocisków balistycznych wykorzystywanych do ataków na ukraińskie miasta, infrastrukturę i obiekty wojskowe” – napisała agencja.
Przypomniała, że w ubiegłym tygodniu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał z Niemcami porozumienie o wspólnym opracowaniu europejskiego projektu obrony przed pociskami balistycznymi. Zaprosił także inne państwa europejskie do udziału w inicjatywie, dodając, że Fire Point będzie uczestniczyć w projekcie. (PAP)
Wydawca z kilkunastoletnim doświadczeniem. Z Gazetą Prawną związany od 4 lat. Prywatnie miłośnik motocykli i podróżowywania.
