Forsal logo

Ukraina naciska na Kinburn. Trwają walki o strategiczną mierzeję

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
dzisiaj, 16:58
Ukraina, Rosja
Siły Kijowa atakują na Kinburnie, jednak według armii mierzeja nie została jeszcze wyzwolona/Shutterstock
Według rzecznika ukraińskiej marynarki wojennej Dmytra Płetenczuka, ukraińskie siły prowadzą działania ofensywne przeciwko rosyjskim wojskom na Mierzei Kinburskiej, jednak o jej wyzwoleniu będzie można mówić dopiero po wejściu tam piechoty.

„Kiedy zobaczycie na Kinburnie ukraińską piechotę morską, to można będzie mówić, że to wydarzenie nastąpiło. Terytorium nie uznaje się za wyzwolone, póki nie stanie na nim noga piechoty” – powiedział Płetenczuk, cytowany przez portal Suspilne.

Wycofanie wojsk rosyjskich z Kinburnu? Ukraina mówi o ewakuacji okupantów

Wcześniej regionalne dowództwo ukraińskich wojsk obrony terytorialnej Południe poinformowało na Facebooku, że z Mierzei Kinburnskiej, jedynej okupowanej przez Rosję części obwodu mikołajowskiego, na południu Ukrainy, trwa ewakuacja wojsk rosyjskich.

„Siły Obrony Południa zmusiły swym potężnym ostrzałem do wycofania się okupantów z zajmowanych pozycji; trwa ewakuacja ocalałego personelu, okupanci opuszczają swoje linie obronne. Nie zatrzymujemy się! Pewnego dnia nasze czołgi w końcu dotrą do Dżankoju!(miasta na okupowanym przez Rosję Krymie - PAP)” — napisała służba prasowa dowództwa.

Mierzeja Kinburska pod presją wojny. Kluczowy punkt strategiczny nad Morzem Czarnym

We wpisie opublikowano również nagranie żółto-niebieskiej flagi powiewającej na tle zniszczonego budynku na Mierzei Kinburnskiej.

Mierzeja Kinburnska, piaszczysty obszar w północno-zachodniej części Półwyspu Kinburnskiego, częściowo oddziela Morze Czarne od limanu Dniepru i Bohu. Wojska rosyjskie zajęły ją w marcu 2022 roku, przekształcając w przyczółek do regularnych ataków na południe Ukrainy. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zdjęcie - Łukasz Dobrzyński
oprac. Łukasz Dobrzyński

Wydawca z kilkunastoletnim doświadczeniem. Z Gazetą Prawną związany od 4 lat. Prywatnie miłośnik motocykli i podróżowywania. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraUkraina podlicza skutki wojny. Skala zniszczeń jest ogromna »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj