"Bardzo uważnie śledzimy rozwój wydarzeń" – powiedział rzecznik amerykańskiej dyplomacji Ned Price na cotygodniowym briefingu.

"Wzywamy władze gruzińskie, aby zapewniły Saakaszwilemu sprawiedliwe traktowanie zgodnie z gruzińskim prawem oraz międzynarodowymi zobowiązaniami Gruzji w zakresie praw człowieka" - dodał.

Rządząca partia Gruzińskie Marzenie zwyciężyła w sobotnich wyborach samorządowych, które odbyły się dzień po aresztowaniu Saakaszwilego, który wrócił z emigracji, by wesprzeć opozycję.

W poniedziałek około trzech tysięcy osób zebrało się przed więzieniem w Rustawi, gdzie znajduje się obecnie były przywódca Gruzji, w geście poparcia dla niego.

Premier Gruzji Irakli Garibaszwili powiedział, że były prezydent spędzi w więzieniu „co najmniej sześć lat”; na tyle został już prawomocnie skazany za nadużycie władzy. Zasugerował też, że może dostać nowe wyroki. Po odbyciu kary, jak wskazał Garibaszwili, były prezydent może wrócić na Ukrainę, której obecnie jest obywatelem. Saakaszwili odrzuca wszystkie oskarżenia i twierdzi, że są one umotywowane politycznie.