USA i Chiny: Zniesienie sankcji w zamian za współpracę w powstrzymaniu obrotu fentanylem?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
24 lipca 2023, 18:18
Fentanyl
USA i Chiny: Zniesienie sankcji w zamian za współpracę w powstrzymaniu obrotu fentanylem?/ShutterStock
Przedstawiciele USA rozważają zniesienie sankcji na chiński policyjny instytut zamieszany w masową inwigilację Ujgurów, by skłonić Pekin do współpracy w powstrzymaniu obrotu fentanylem - podał w poniedziałek "Wall Street Journal". Chiny są czołowym producentem substancji potrzebnych do produkcji narkotyku, który wywołał epidemię przedawkowań w USA.

Jak pisze gazeta, zniesienie sankcji na Instytut Kryminalistyki Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego jest warunkiem postawionym przez Chiny dla powołania amerykańsko-chińskiej grupy roboczej, która miałaby zająć się sprawą fentanylu. Utworzenie takiej grupy miał zaproponować sekretarz stanu USA Antony Blinken podczas czerwcowej wizyty w Pekinie.

Chiny pełnią kluczową rolę w epidemii uzależnień od fentanylu w USA

Według "WSJ" USA chcą, by Chiny przedstawiły swoje plany walki z obrotem narkotykami, podczas gdy USA zrewidują swoje stanowisko dotyczące objętego sankcjami instytutu. Źródła gazety zaznaczają jednak, że Chińczycy "na nic się jeszcze nie zgodzili".

Rzecznik Departamentu Stanu Matthew Miller zaprzeczył jednocześnie, by Blinken w Pekinie oferował zniesienie sankcji.

Według amerykańskich oficjeli Chiny pełnią kluczową rolę w epidemii uzależnień od fentanylu w USA. Są one głównym producentem i dostawcą prekursorów do syntetycznego narkotyku produkowanego przez meksykańskie kartele. W ubiegłym roku Ameryka zanotowała kolejny rekord pod względem liczby zgonów z przedawkowania - ponad 109 tys. - z czego zdecydowana większość była wynikiem fentanylu.

Instytut Kryminalistyki został objęty sankcjami USA w 2020 r. w związku z jego rolą w masowej inwigilacji w prowincji Sinciang w ramach ludobójstwa Ujgurów i innych muzułmańskich mniejszości. W rezultacie sankcji instytucja została odcięta od dostępu do amerykańskiej technologii. Chiny twierdzą, że ograniczenia nie pozwalają mu na pozyskanie sprzętu do działań antynarkotykowych.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: USAChiny
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj