Trzy czwarte (73 proc.) mieszkańców wschodniej części UE uważa, że ich kraje raczej powinny pozostać w UE, a tylko 18 proc. - że raczej powinny z niej wystąpić. Sondaż przeprowadzono w państwach Grupy Wyszehradzkiej (Czechy, Polska, Słowacja, Węgry), Niemczech, Austrii, Słowenii, Chorwacji, Rumunii i Bułgarii, a także w nienależącej do UE, lecz starającej się o członkostwo Serbii.

Spośród przebadanych państw najbardziej popierają członkostwo w UE Austriacy (86 proc.) i Polacy (84 proc., raczej przeciwko członkostwu wypowiedziało się tylko 7 proc. badanych). Na Węgrzech odsetek zwolenników członkostwa wyniósł 71 proc., a przeciwników 14 proc.

W Serbii 61 proc. badanych opowiedziało się za przystąpieniem ich państwa do UE.

Najwięcej zwolenników wystąpienia z UE było w Czechach (31 proc.) i Chorwacji (25 proc.), ale dość dużo było ich również w Niemczech i na Słowacji (po 23 proc.).

Przy tym prawie połowa ankietowanych (49 proc.) zadeklarowała niezadowolenie ze sposobu kierowania Unią Europejską w Brukseli, a tylko 38 proc. zadowolenie. Najbardziej niezadowoleni z pracy brukselskiego kierownictwa UE byli mieszkańcy Słowacji (71 proc.), Czech (69 proc.), Niemiec (58 proc.) i Węgier (57 proc.).

Najwięcej osób deklarujących, że są raczej zadowoleni z pracy brukselskiego kierownictwa UE, było w Rumunii (58 proc.), a także w Polsce i Słowenii (po 49 proc.), przy czym w tych dwóch ostatnich państwach 40 proc. było z niej raczej niezadowolonych.

Ponad połowa badanych (53 proc.) uznała też, że sytuacja w Europie zmierza raczej w złym kierunku, a tylko 40 proc. – że raczej w dobrym. Najbardziej niezadowoleni z kierunku, w jakim zmierza Europa, są Słowacy (69 proc.) i Węgrzy (68 proc.), zaś najbardziej zadowoleni - Rumuni (57 proc.) i Serbowie (52 proc.). W Polsce 44 proc. ankietowanych uznało, że Europa zmierza raczej w dobrym kierunku, a 42 proc. - że raczej w złym. 

Badanie przeprowadzono między 26 września a 27 października na próbie 1000 osób w każdym z krajów. Margines błędu wyniósł 3,2 punktu proc.

Wyniki sondażu zostały opublikowane na stronie ośrodka Nezoepont, zaś pełne dane dotyczące Polski udostępniono PAP e-mailem.

>>> Czytaj też: "Wall Street Journal": Pozbawienie Polski prawa głosu w UE może być bombą atomową, która rozsadzi Unię