| EUR/PLN | 4.3230 | minus | -0.0240 PLN |
| USD/PLN | 3.3845 | minus | -0.0172 PLN |
| CHF/PLN | 3.5989 | minus | -0.0202 PLN |
| GBP/PLN | 5.3551 | minus | -0.0245 PLN |
2010-05-07 11:11
Mamy najgorszą infrastrukturę drogową, najmniejsze wydatki na badania oraz rozwój i jest jedną z najbardziej energochłonnych gospodarek UE. Przepaść, która w tych dziedzinach dzieli nas od Europy Zachodniej jest nie do pokonania w krótkim czasie bez zewnętrznego wsparcia. Jedyne, co mamy do dyspozycji bez zadłużania naszego państwa to fundusze unijne.

W 2005 roku nasz kraj dostał rekordową w historii Unii pulę unijnych funduszy. Do 2015 roku ma trafić do nas ponad 67 mld euro
Fot. PAP

Prof. Elżbieta Mączyńska, Prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego Fot. Marek Matusiak
Fot. DGP

Wzrost gospodarczy przyspieszył dzięki dotacją
Fot. DGP
W 2005 roku nasz kraj dostał rekordową w historii Unii pulę unijnych funduszy. Do 2015 roku ma trafić do nas ponad 67 mld euro.
Te pieniądze są bardzo ważne dla polskiej gospodarki, bo napędzają ją. Dzięki nim (oraz silnemu osłabieniu złotego) Polska uniknęła w 2009 roku spadku PKB i stała się zieloną wyspą na mapie Europy. Z szacunków Ministerstwa Rozwoju Regionalnego wynika, że połowa polskiego wzrostu PKB (1,6 proc.) w ubiegłym roku została wygenerowana właśnie przez środki unijne.
– W następnych latach wpływ funduszy unijnych na polską gospodarkę będzie rósł i może osiągnąć nawet 1 pkt proc. wzrostu PKB – mówi Jakub Borowski, główny ekonomista Invest Banku.
Podkreśla, że na środki z UE powinniśmy patrzeć od strony podażowej. Czyli najważniejsze nie jest to, ile ich wydamy, ale jak je wykorzystamy oraz jak one wpłyną na wydajność polskiej gospodarki.
Jest to pierwszy obszar, na którym swoją pracę powinien skoncentrować rząd. Ubiegły rok stał pod znakiem maksymalizacji wydatków z funduszy unijnych. To powodowało, że w imię rozruszania gospodarki w kryzysie duża część środków pomocowych trafiła nie tam, gdzie powinna.
Dlatego ten rok powinien zostać wykorzystany na prace nad zwiększeniem efektywności wykorzystania funduszy z UE. Niestety, pole do manewrów jest małe, bo – licząc z dużymi projektami infrastrukturalnymi – rozdzieliśmy ponad 75 proc. dostępnych środków.
Niezbędne jest przesunięcie pieniędzy z działań, które idą słabo, do obszarów kluczowych dla polskiej gospodarki. Szczególnie, że zaczyna brakować środków na wsparcie przedsiębiorczości, ochronę środowiska czy badania naukowe. Z drugiej strony są obszary, w których wydatkowanie jest na niskim poziomie. Kiepsko idą inwestycje infrastrukturalne, na które Polska przeznaczyła większość funduszy. Podobnie jest ze wsparciem na cele społeczne (wyjątkiem są szkolenia i dotacje na założenie własnego biznesu) oraz z projektami rozwoju otoczenia biznesu.
Efektywność wykorzystania funduszy unijnych jest ważna, bo oczy całej UE są zwrócone na Polskę. Jeśli nasz kraj poniesie klęskę w tym obszarze i przeje 67 mld euro, to może to być koniec polityki spójności w obecnym kształcie. Od 2009 roku w UE toczy się zażarta dyskusja nad kształtem polityki spójności w latach 2014–2020. Najbogatsze państwa kontynentu coraz głośniej podnoszą zarzut, że fundusze unijne są nieefektywnie wykorzystywane. Dlatego chcą ich marginalizacji i ograniczenie do takich obszarów jak: innowacyjność, ekologia, zielona energetyka i technologie komunikacyjne. Takie propozycję padły podczas prac nad nową strategią „Europa 2020”.
W tym roku ruszą pracę nad finansowym kształtem budżetu UE na lata 2014–20. Polski rząd powinien zintensyfikować swoje wysiłki, by w następnej perspektywie do Polski trafiło jak najwięcej funduszy unijnych, które – co najważniejsze – moglibyśmy wydać na cele, które nas interesują. Nie stoimy na straconej pozycji, bo mamy w Brukseli silnego sprzymierzeńca. Jest nim Janusz Lewandowski, komisarz ds. budżetu, który ma trudne zadanie przekonania bogatych państw Unii do zachowania funduszy strukturalnych.
– Obecna sytuacja ekonomiczna w UE spowoduje, że ostateczne decyzje budżetowe będą zapadały bardzo późno – możliwe, że dopiero w 2013 roku. Nie byłbym zdziwiony, gdyby w pierwszych latach nowej perspektywy doszło do częściowego zawieszenie finansowania polityki spójności – mówi Jerzy Kwieciński, ekspert BCC i były wiceminister rozwoju regionalnego.
Dlatego na pewno możemy zapomnieć, że kolejny unijny budżet będzie choćby porównywalny w swojej hojności z obecnym. Niemcy, największy płatnik netto do budżetu UE, po kryzysie nie są skupieni na tym, by dalej finansować nasze drogi, tylko na ratowaniu swojej gospodarki i unijnej waluty.
Dodatkowo kłopoty Grecji oraz innych państw, które mogą iść w jej ślady (Hiszpania, Portugalia i Irlandia), mogą zostać wykorzystane przeciwko polityce spójności. Te państwa w latach 80. i 90. były głównymi odbiorcami funduszy unijnych. W ich gospodarki wpompowano dziesiątki miliardów euro. Jednak okazało się to za mało, by zbudować w nich solidne fundamenty rozwoju.
Problem Grecji powoduje, że stara Europa znów musi sięgnąć głęboko do kieszeni. Pakiet pomocowy dla Grecji to 110 mld euro. To prawie dwa razy więcej niż Polska – największe nowe państwo w UE – dostała na dziewięć lat na swój rozwój.
Środki nie są dobrze wykorzystywane
OPINIA
Prof. Elżbieta Mączyńska
Prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego
Choć trudno w polskim krajobrazie nie dostrzec mnożących się, zamieszczanych na różnych obiektach tablic z informacją o dofinansowaniu z funduszy UE i choć niewątpliwie polskie firmy, uczelnie, miasta, gminy i wsie w coraz większym stopniu korzystają z tych funduszy, to pełny obraz daleki jest od przejrzystości. Dotyczy to przede wszystkim racjonalności i efektywności wykorzystywania środków.
W marcu Komisja Europejska oceniła na podstawie danych z końca września 2009 r., że Polska słabo wykorzystuje fundusze UE i powinna przyspieszyć wykorzystanie funduszy spójności z puli na lata 2007–2013. Dotyczy to przede wszystkim projektów kolejowych, energetycznych i teleinformatycznych.
Już nawet pobieżna analiza wykorzystywania środków z funduszy europejskich wskazuje na nieprawidłowości w tym obszarze. Wskazują też na to przedsiębiorstwa. Dotyczy to zwłaszcza funkcjonowania Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. Kuriozalne procedury przydzielania funduszy dla przedsiębiorstw przywołują porównania z minionych czasów ustroju i gospodarki powszechnego niedoboru, kolejek czy staczy.
Choć nie kwestionuje się zasadności pomocy zwłaszcza dla małych i średnich przedsiębiorstw, to coraz więcej wątpliwości wywołuje np. dofinansowanie sklepu – co prawda delikatesowego, ale handlującego alkoholami. Takie wątpliwości rodzą też projekty polegających np. na nauce makijażu dla mieszkanek małych miejscowości itp. Trudno tu wskazać na jakieś racjonalne, efektywnościowe przesłanki i priorytety, tym bardziej, jeśli wziąć pod uwagę niedoinwestowanie sektora MSP po względem technik informacyjnych, profesjonalnego marketingu czy pozyskiwania rynków.
Wciąż brak jest kompleksowej analizy efektywności wydatkowania środków z funduszy unijnych. I to mimo to, że gołym okiem jest widocznych wiele przejawów marnotrawstwa i nierentowności finansowanych projektów, zawyżania ich wartości w celu wyłudzania środków, wydatkowania środków na zbędną reklamę czy rozmaite gadżety itp. Wszystko to wskazuje na pilną potrzebę programu rzeczywistej efektywnościowej, a nie tylko formalnej oceny wykorzystywanych środków.
| TANIE kredyty mieszkaniowe BEZPŁATNE porównanie. SPRAWDŹ! | Oszczędzaj na lokacie 8,5% Sprawdź! | Kredyty dla firm Porównaj i wybierz najlepszy! | Konto bez ukrytych opłat i Premia do 300 zł.Sprawdź teraz!. |

eurowalutykryzys gospodarczymakroekonomiaUnia Europejska
2012-05-21 12:08
Kilka dni temu pojawiły się pogłoski, że rząd grecki potajemnie zlecił druk nowej drachmy. Business Insider przewiduje, co przyniesie wprowadzenie nowej (starej) waluty.»

2012-05-21 11:47
Duża część Europy nadal płonie, ale aktywa obarczone ryzykiem nieco się ustabilizowały po znaczącej zmianie retoryki chińskich decydentów. »

Unia Europejskakryzys gospodarczyfinanse
2012-05-21 11:34
Hiszpania nie potrzebuje żadnej pomocy zewnętrznej dla sanacji swego systemu bankowego, obciążonego złymi aktywami na skutek załamania rynku z 2008 r. - zapewnił minister gospodarki Luis de Guindos.»

2012-05-21 11:33
31 maja Irlandczycy opowiedzą się w referendum, czy zgadzają się przyjąć nowy pakt fiskalny. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby głosowanie nie dotyczyło czegoś, co i tak za chwilę zostanie zmienione.»

2012-05-21 11:28
W piątek na rynkach towarowych dominowali optymiści. »

2012-05-21 11:15
Weekendowy szczyt G-8 w Camp David nie przyniósł konkretów, jednak z drugiej strony rynki nie spodziewały się przełomu po tym spotkaniu. »

2012-05-21 11:11
Weekendowe posiedzenie G-8 przyniosło niewiele istotnych zmian, w związku z czym możemy się teraz skupić na dzisiejszym posiedzeniu niemieckiego ministra finansów Schauble z jego nowo wybranym francuskim odpowiednikiem Moscoviciem. »

2012-05-21 10:34
Prezentujemy przegląd najważniejszych wiadomości ze spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych, które ukazały się w serwisach PAP, ISB oraz Bloomberg.»

finanse publicznekryzys gospodarczyUnia Europejskaeuro
2012-05-21 10:29
Warunki postawione przez UE Grecji, Hiszpanii i Portugalii były zbyt wygórowane. Niemcy muszą skorygować nastawioną na oszczędzanie politykę i umożliwić krajom UE szybszy wzrost gospodarczy - pisze "Sueddeutsche Zeitung" w komentarzu na temat szczytu G8.»

2012-05-21 10:19
Eurodolar zgodnie z naszymi przewidywaniami wszedł w fazę korekty. »
Internauci jednak płacą
Czy wejście na giełdę wykończy Facebooka?

EBC przestał udzielać pożyczek greckim bankom| EUR/PLN | 4.3230 | minus | -0.0240 PLN |
| USD/PLN | 3.3845 | minus | -0.0172 PLN |
| CHF/PLN | 3.5989 | minus | -0.0202 PLN |
| GBP/PLN | 5.3551 | minus | -0.0245 PLN |
Internauci jednak płacą



