Za mało mięsa w mięsie - producentom żywności opłaca się oszukiwać

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 listopada 2010, 09:18
Sklep
Zamiast mięsa czy ryby firmy pakują do produktów wodę. 15 proc. żywności nie spełnia norm. Dzięki łamaniu przepisów producenci żywności dostają warte miliony zamówienia z hipermarketów, a przyłapani na oszustwie nie ryzykują prawie nic. Średnia kara za zaniżanie jakości produktów to zaledwie 3 tys. zł. Fot. Shutterstock/ShutterStock
Zamiast mięsa czy ryby firmy pakują do produktów wodę. 15 proc. żywności nie spełnia norm. Dzięki łamaniu przepisów producenci żywności dostają warte miliony zamówienia z hipermarketów, a przyłapani na oszustwie nie ryzykują prawie nic. Średnia kara za zaniżanie jakości produktów to zaledwie 3 tys. zł.

Według najnowszych danych Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych nieprawidłowe, jak się to fachowo nazywa, parametry fizykochemiczne miała jedna piąta zbadanych przetworów rybnych, 15 proc. wędlin, 7 proc. soków i nektarów, 5 proc. masła. Wszystkie te produkty zawierały zbyt dużą ilość wody.

Jeszcze gorzej jest w przypadku piwa. Co czwarte ma zaniżoną zawartość ekstraktu słodowo-chmielowego oraz alkoholu.

Takich nadużyć dopuszczają się najczęściej firmy, które produkują na rzecz dużych super- i hipermarketów. A przyłapane na gorącym uczynku – jak PPHU Mars-Waldi, którego majonez wyborowy miał mieć 6 proc. żółtka jaja kurzego, a w rzeczywistości posiadał tylko 1,9 proc., czy też W-D ze Skwierzyny, którego „wieprzowina domowa do smarowania” zawierała resztki z indyka – tłumaczą, że takie są wymogi rynku. A te kreują wielkie sieci handlowe, które zmuszają producentów, by maksymalnie obniżali ceny. Zwłaszcza w okresie przedświątecznym.

Działa to tak: hipermarket ogłasza nieoficjalny przetarg na dostawcę np. parówek, mówiąc, że jest gotowy za nie płacić maksymalnie 4,50 zł/kg. Producenci rywalizują o kontrakt, oferują coraz niższe ceny.

– Wygrywa oferta absurdalnie tania, powiedzmy 3,10 zł/kg. Jakość takich parówek jest fatalna – mówi nam Janusz Rodziewicz, prezes Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: handel
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj