Podatek od supermarketów uderzy po kieszeni zwykłych Polaków. Handel czeka rewolucja

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 listopada 2015, 07:27
Podatek od supermarketów wywoła prawdziwe trzęsienie ziemi w polskim handlu detalicznym. Swoją część rachunku zapłaci też zwykły Kowalski - twierdzi "Puls Biznesu".

Planowany przez nowe władze podatek od supermarketów uderzy po kieszeni zwykłych Polaków - pisze "Puls Biznesu". Dziennik twierdzi, że zmieni to cały rynek handlu detalicznego w Polsce.

PiS chce wprowadzić podatek od sklepów wielkopowierzchniowych, który ma przynieść budżetowi 3,5 miliarda złotych rocznie. W założeniu ma on pomóc polskim sieciom handlowym, ponieważ największe sklepy należą do zagranicznych inwestorów. Jednak, jak twierdzą eksperci, których cytuje "Puls Biznesu", jedynym celem jego wprowadzenia jest uzyskanie dodatkowych dochodów budżetowych, a uderzy on nie tylko w zagraniczne sieci, ale też w największe polskie.

>>> Czytaj też: Nie tylko sieci spożywcze. Podatek PiS-u uderzy też w inne branże

Wzrośnie przy tym rola handlu internetowego, a światowi giganci zainteresują się mniejszymi sklepami, rugując stamtąd polski biznes. Koniec końców, jak zauważa "Puls Biznesu", "rachunek płaci klient", czyli zwykli Polacy, którzy zapłacą więcej za zakupy ponieważ sieci będą musiały pokryć zwiększające się podatki.

Czytaj więcej w "Pulsie Biznesu"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj