Technologiczni giganci konra Trump. Firmy z Doliny Krzemowej protestują przeciw polityce prezydenta

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 lutego 2017, 13:43
Prawie 100 firm technologicznych, w tym Apple, Google czy Facebook, dołączyły do stanów Waszyngton i Minnesota, które zaskarżyły dekret w sprawie zakazu wjazdu do USA, obejmujący uchodźców i podróżnych z siedmiu zamieszkanych głównie przez muzułmanów krajów.

W sumie 97 firm złożyło wnioski w niedzielę wieczorem czasu lokalnego w federalnym sądzie apelacyjnym w. Argumentują, że dekret, wydany przez prezydenta 27 stycznia i zawieszony w ubiegłym tygodniu przez sędziego federalnego w , byłby szkodliwy dla ich działalności.

Jak przekonują firmy, które przyłączyły się do wniosku, zakaz "hamuje potencjał amerykańskich firm do przyciągania wielkich talentów, zwiększa koszty ponoszone przez biznes i utrudnia amerykańskim przedsiębiorstwom konkurowanie na międzynarodowym rynku".

Przedsiębiorstwa technologiczne w swoim wniosku oświadczyły także, że imigranci stoją za wieloma odkryciami w i "tworzą niektóre z najbardziej innowacyjnych i sztandarowych firm". "Doświadczenie i energia ludzi, którzy przyjeżdżają do naszego kraju w poszukiwaniu lepszego życia dla siebie i swoich dzieci - żeby realizować +amerykański sen+ - współtworzą społeczną, polityczną i gospodarczą strukturę kraju" - napisano.

W weekend sąd apelacyjny odrzucił wniosek amerykańskiego resortu sprawiedliwości, który chciał natychmiastowego uchylenia decyzji sędziego federalnego Jamesa Robarta. W piątek wydał on nakaz wstrzymania dekretu Trumpa. Sąd apelacyjny dał obu stronom więcej czasu na przedstawienie pełnej dokumentacji.

Motywowany kwestiami bezpieczeństwa i walką z terroryzmem dekret wydany przez Donalda Trumpa zawiesza do odwołania przyjmowanie uchodźców z Syrii, a uchodźców z innych krajów - na 120 dni. W tym czasie władze USA mają sprawdzić, z których krajów uchodźcy stanowią najmniejsze ryzyko. Dekret przewiduje także wstrzymanie przez 90 dni wydawania amerykańskich wiz obywatelom krajów muzułmańskich mających problemy z terroryzmem. Dotyczy to obywateli Iranu, Iraku, Syrii, Sudanu, Libii, Somalii i Jemenu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj