Premier Iraku ostrzega: Przejmiemy kontrolę nad granicą zewnętrzną w irackim Kurdystanie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 września 2017, 08:06
Bliski Wschód
Bliski Wschód/ShutterStock
Iracki premier Hajdar al-Abadi zapowiedział w niedzielę podjęcie szeregu kroków w związku z kurdyjskim referendum niepodległościowym, które ma odbyć się w poniedziałek. Chodzi m.in. o przejęcie kontroli nad granicą, przepływem osób i towarów i handlem ropą.

Irakijski premier zażądał od w Iraku przekazania irackim instytucjom federalnym kontroli nad wszystkimi przejściami granicznymi, w tym – portami lotniczymi, które obecnie są kontrolowane przez kurdyjskie organy regionalne. Chodzi w szczególności o dwa lotniska międzynarodowe w Irbilu oraz a także cztery przejścia graniczne z Iranem, a także przejście graniczne z Turcją w To ostanie przejście jest jednocześnie jedynym przejściem granicznym między Turcją i Irakiem.

Region Kurdystanu wprowadził na kontrolowanych przez siebie przejściach odmienne od irackich zasady wjazdu dla cudzoziemców. Chodzi m.in. o ruch bezwizowy na okres pobytu nie przekraczający 30 dni dla obywateli większości krajów europejskich, w tym Polski. Kurdystan, w przeciwieństwie do Iraku, zezwala również na wjazd na swoje terytorium obywatelom Izraela.

zapowiedział również przejęcie pełnej kontroli nad przepływem osób i towarów "do i z" Kurdystanu oraz wezwał inne kraje do dokonywania transakcji dotyczących złóż ropy i gazu w Kurdystanie wyłącznie za pośrednictwem irackich struktur władz federalnych. To ostatnie żądanie może jednak napotkać na szczególny opór ze strony Rosji.

W kwietniu 2017 r. Kurdyjski Rząd Regionalny (KRG) podpisał bowiem umowę z koncernem , zgodnie z którą Rosjanie zapłacili mld usd w ramach przedpłaty na zakup kurdyjskiej ropy. Umowa ta została uzupełniona kolejnymi porozumieniami, w tym m.in. w sprawie budowy przez Rosnieft gazociągu w Kurdystanie. Spowodowało to, że Rosja nie dołączyła do państw krytykujących kurdyjskie referendum niepodległościowe i choć nie zadeklarowała również poparcia, ale zachowuje daleko idącą wstrzemięźliwość.

Premier Iraku stwierdził również, że iracka prokuratura rozpocznie dochodzenie przeciwko wszystkim urzędnikom kurdyjskim zaangażowanym w organizację referendum.

Według Abadiego zapowiedziane na 25 września kurdyjskie referendum niepodległościowe jest niekonstytucyjne i nielegalne, a państwo, które miałoby w ten sposób powstać byłoby rasistowskie. Abadi oskarżył władze Regionu Kurdystanu o praktyki korupcyjne, związane z obrotem ropą, wydobywaną na terenach kontrolowanych przez Kurdów.

>>> Czytaj też: Oficjalne wyniki wyborów w Niemczech: CDU/CSU wygrywa, AfD trzecią siłą polityczną

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: Irakświat
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj