Trzaskowski: PiS zarżnął naszą ustawę smogową

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 listopada 2017, 20:00
Rafał Trzaskowski Magazyn
Rafał Trzaskowski Magazyn/Dziennik Gazeta Prawna
- Hanna Gronkiewicz-Waltz zaprosiła energicznego młodego polityka po to, żeby pomógł zrobić jej kampanię wyborczą. Pomogłem, w miesiąc zrobiliśmy kampanię i wygrała - mówi w wywiadzie dla DGP Rafał Trzaskowski – poseł, kandydat Platformy Obywatelskiej na prezydenta Warszawy.

Co to znaczy poznał?

Ale przecież słyszała pani, co powiedziałem, że zapowiadam mądrą zmianę. Ja wiem, że pani by chciała mieć headline: Trzaskowski odcina się od HGW. Zapowiadam cięcie – zmianę – pokolenia i priorytetów.

Nawet gdyby nie było sprawy reprywatyzacji, to i tak bym zapowiadał zmiany, bo po skupianiu się na infrastrukturze w Warszawie, trzeba myśleć o tym, aby w stolicy się dobrze żyło.

Chcę. Chcę też zbliżać miasto do Wisły, rozbudowywać infrastrukturę. I pewnie każdy kandydat na prezydenta nie zamierza z tego rezygnować. Natomiast ja jestem z innego środowiska, z innego pokolenia, mam małe dzieci, jeżdżę po Warszawie nie tylko samochodem, lecz także metrem i rowerem, i mam inny ogląd sytuacji. Dla mnie absolutnym priorytetem jest jakość życia w moim mieście.

Wiele razy na zarządzie partii o tym rozmawialiśmy. Samorządom nie jest tak łatwo wprowadzić zmiany, jeśli nie ma uregulowań krajowych. PiS zarżnął naszą ustawę smogową i zabronił wydawać rozporządzenia dotyczące klasyfikacji węgla, kotłów itd.

To nie jest hop-siup i pozamiatane. Jestem świadomy, że to nie jest działanie na życzenie, ale możemy parę rzeczy pchnąć do przodu. Co do smogu samorządy mogą same wiele zrobić, jeżeli jest tylko wola polityczna. Co do nieładu w przestrzeni publicznej mamy przecież ustawę krajobrazową, wystarczy ją lepiej wcielić w życie. Zgłaszamy poprawki, które wreszcie dają jej zęby.

Proszę bardzo.

A ja uważam odwrotnie, traciliśmy elektorat, bo byliśmy zbyt mało wyraziści w ważnych kwestiach, np. związków partnerskich. Nic dziwnego, że się różnimy w ocenach. Pani prezydent jest z konserwatywnego skrzydła PO, a ja z najbardziej liberalnego.

Nie będę zabiegał o poparcie pani prezydent. Domyślam się, że Gronkiewicz-Waltz nie zagłosuje jednak na PiS, na Patryka Jakiego.

>>> Polecamy: Z jednej strony nadwyżka, z drugiej rosnący dług. Co się dzieje w polskim budżecie?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj