Ukraina: Generał: 11 tys. Rosjan w 32-tysięcznych siłach Donbasu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 grudnia 2018, 16:09
Siły prorosyjskich separatystów na okupowanych obszarach Donbasu na wschodzie Ukrainy liczą 32 tysiące osób, z czego 11 tysięcy to Rosjanie - oświadczył szef sztabu operacji wojskowej połączonych sił zbrojnych Ukrainy w Donbasie generał Serhij Najew.

„Wiadomo nam o obecności na tymczasowo okupowanych terytoriach obwodu donieckiego i ługańskiego 32 tysięcy członków rosyjskich regularnych formacji wojskowych (…), z których 11 tysięcy to Rosjanie” - powiedział w opublikowanym w czwartek wywiadzie dla agencji Interfax-Ukraina.

„Stanowiska dowódcze w tych formacjach zajmują zawodowi oficerowie i generałowie sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej” - podkreślił.

Według Najewa dotyczy to 1 Korpusu Armijnego w tzw. Donieckiej Republice Ludowej oraz 2 Korpusu Armijnego w republice ługańskiej. Jak wyjaśnił, znajdują się one pod dowództwem sztabu 8 Armii Gwardyjskiej Rosji w Nowoczerkasku w obwodzie rostowskim, około 160 km na wschód od granicy Ukrainy.

Szef ukraińskiego sztabu oświadczył, że podstawą uzbrojenia oddziałów separatystów jest sprzęt z czasów ZSRR, jednak posiadają oni także nowoczesną broń rosyjską, taką jak środki walki radioelektronicznej: systemy Repellent, Żitiel oraz Szypownik-Aero.

„To właśnie z pomocą tych kompleksów okupacyjne wojska rosyjskie utrudniają pracę dronów Specjalnej Misji Monitoringowej OBWE na okupowanych terytoriach obwodu donieckiego i ługańskiego, a także w odległości 60 kilometrów od linii rozgraniczenia, w głąb terytorium będącego pod kontrolą władz Ukrainy” - powiedział.

W rozmowie z Interfax-Ukraina Najew oświadczył, że od końca kwietnia, kiedy zamiast operacji antyterrorystycznej w Donbasie ogłoszono operację połączonych sił zbrojnych, po stronie przeciwnika zginęło 450 osób.

„Według naszego wywiadu od początku operacji połączonych sił straty przeciwnika to 450 zabitych i około 850 rannych oraz 28 sztuk sprzętu wojskowego” - powiedział generał Najew.

Konflikt w Donbasie rozpoczął się wiosną 2014 r., gdy wspierani przez Kreml separatyści ogłosili powstanie dwóch tzw. republik, donieckiej i ługańskiej. Od tego czasu zginęło tam ponad 10 tysięcy osób.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj