MZ: nie ma zagrożenia przerwania ciągłości terapii u pacjentów z powodu braku leków

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 lipca 2019, 21:30
leki
leki/ShutterStock
Cały czas monitorujemy sytuację, nie ma zagrożenia ciągłości terapii u pacjentów z powodu braku leków - powiedział we wtorek podczas obrad sejmowej Komisji Zdrowia Maciej Miłkowski, wiceminister zdrowia.

Wiceminister zdrowia odniósł się do problemu obniżenia dostępności leków dla pacjentów. "Zachowanie ciągłości terapii nie jest zagrożone, chociaż medialnie takie można odnieść wrażenie, że wielu leków brakuje" - powiedział.

Zapewnił, że Ministerstwo Zdrowia analizuje sytuację i dostrzega, że problemy z dostępnością leków występują lokalnie.

Minister odpowiadając na zarzuty opozycji dotyczące braku reakcji rządu na kryzys lekowy, brak kontroli państwa dotyczącego wywozu leków, brak wsparcia dla rynku farmaceutycznego, stwierdził, że "w ostatnim czasie wprowadzono wiele zmian legislacyjnych, które miały wzmocnić bezpieczeństwo lekowe pacjentów, uruchomiono zintegrowany system monitorowania obrotu produktami leczniczymi, ministerstwo (zdrowia - dop. red.) rozmawia z organizacjami pacjenckimi jak i podmiotami zajmującymi się obrotem leków i , które sprzedają leki".

Powiedział, że ministerstwo zdrowia zareagowało na zaistniałą sytuację i razem z uruchomiło . Przypomniał, że "od wielu lat działa w ministerstwie zdrowia e- mail, na który można zgłaszać informację o braku leków". Dodał, że ze względu na duże zainteresowanie pacjentów dostępnością leków zwiększono obsadę pracowników infolinii.

Wskazał, że ze wstępnych danych przekazanych przez pracowników infolinii wynika, że pacjenci najczęściej pytali o leki: euthyrox, metforminę, amlodypinę i .

Zwrócił uwagę, że analizując braki "na przykładzie najbardziej chodliwych produktów leczniczych zaobserwowaliśmy zaburzony przepływ między poszczególnymi elementami systemu: hurtowniami, producentami i aptekami. Zamówienia aptek, że względu na zwiększone zapotrzebowanie na niektóre produkty były ograniczane przez hurtownie" - powiedział.

Stwierdził, że z analizy danych wynika, że producenci dostarczyli podobne ilości , co w analogicznym okresie w ubiegłym roku, a ilość chorych nie zwiększyła się. "Nie widzimy uzasadnienia, żeby popyt (na leki - dop. red.) wzrastał dwu-, trzykrotnie" - dodał.

Ministerstwo współpracuje z i służbami farmaceutycznymi w zakresie monitorowania nielegalnego obrotu produktami farmaceutycznymi - powiedział wiceminister. "W tym zakresie wprowadziliśmy wiele przepisów, które umożliwiają lepszą ochronę leków, które są sprzedawane w Polsce przed nielegalnym wywozem" - dodał.

Ustawa, która weszła w życie 6 czerwca br. miała za zadanie właśnie wzmocnienie nadzoru nad rynkiem leków - wskazał. Powiedział, że usprawniane jest działanie Zintegrowanego Systemu Monitorowania Obrotu Produktami Leczniczymi umożliwia monitorowanie drogi produktów leczniczych. "Ten system będzie jednym z najbardziej istotnych elementów pomocnych dla Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego, jeśli chodzi o ściganie niewłaściwych zachowań podmiotów będących w procesie sprzedaży i obrotu produktami leczniczymi" - dodał.

>>> Czytaj też: Prusek: Przeczytaj uważnie list z ZUS i… pomyśl o PPK [OPINIA]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj