Firmy będą mogły same decydować, jaką chcą otrzymać pomoc

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
15 kwietnia 2009, 07:03
Ministerstwo gospodarki chce, by firmy, które z powodu kryzysu wpadły w kłopoty finansowe, same decydowały o tym, jaki rodzaj pomocy od rządu otrzymają - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Będą miały do wyboru dwa quasi-wynagrodzenia oraz możliwość współfinansowania szkoleń i składek ubezpieczeniowych za pracowników. Pieniądze na tę pomoc (ponad 1,5 mld zł) będą pochodziły z Funduszu Pracy.

Innym pomysłem resortu jest, by pracodawca miał prawo - w porozumieniu ze związkami zawodowymi - do czasowego obniżenia pensji. Musi się jednak zobowiązać, że nie przeprowadzi zwolnień grupowych. Rząd chce też przeznaczyć ok. 0,5 mld zł na wsparcie funduszy szkoleniowych. Firmy, w których zmniejszony zostanie czas pracy będą mogły dostać refundację do 80 proc. kosztów szkolenia.

Więcej w "Rzeczpospolitej".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: firmykryzys
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj