Studenckie kredyty wracają do łask polskich żaków

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 stycznia 2010, 07:17
Polscy studenci przeprosili się z kredytami na naukę. Po kilku latach spadków liczba zainteresowanych wzrosła niemal o połowę - zauważa "Metro".

>>> Czytaj też: Łatwy studencki kredyt? Nie w tym roku

Do rekordu sprzed ponad dekady, kiedy kredyty na naukę dopiero się pojawiły, jeszcze co prawda daleko (w 1998 roku złożono aż 109 tys. wniosków), ale widać, że w końcu coś drgnęło. W ubiegłym roku akademickim przyznano ich kilkanaście tysięcy, z najnowszych danych Banku Gospodarstwa Krajowego, który nadzoruje udzielanie studenckich pożyczek, wynika, że jest znacznie lepiej. Do 15 listopada (taki był termin składania podań o przyznanie kredytu na rok akademicki 2009/2010) do banków wpłynęło niemal 23,5 tys. studenckich wniosków. To prawie o połowę więcej niż przed rokiem.

>>> Czytaj też: Kredyt studencki to najtańsza pożyczka w Polsce

Według gazety, wzrost liczby wniosków to nie zasługa przepisów, uproszczonych jesienią przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (po zmianach państwo będzie mogło poręczyć nawet do 100 proc. pożyczki, potrzeba też będzie mniej zaświadczeń), bo one zaczną obowiązywać dopiero w tym roku. Studenci uważają, że to ich zasługa, bo szeroko reklamowali kredyty wśród kolegów - czytamy w środowej publikacji "Metra".

>>> Czytaj też: Kto może poręczyć studentowi pożyczkę?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj