Zachód chce uchronić Ukrainę przed bankructwem. Wyda na to miliardy

Kijów dopłaca do Donbasu, ale bez niego Ukraina byłaby państwem rolniczym
Kijów dopłaca do Donbasu, ale bez niego Ukraina byłaby państwem rolniczym/Dziennik Gazeta Prawna
Problemy na wschodzie Ukrainy nie pozostaną bez echa dla budżetu tego kraju. Choć większość zakładów pracy w obwodach donieckim i ługańskim wciąż pracuje, trwający od listopada kryzys polityczny doprowadzi w tym roku do 5-proc. spadku PKB.

 Tak przynajmniej szacuje Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Premier Arsenij Jaceniuk ocenia potrzeby finansowe Kijowa na 35 mld dol. w ciągu najbliższych dwóch lat.

Obalenie prezydenta Wiktora Janukowycza ułatwiło jednak nowym władzom poszukiwanie źródeł zewnętrznego finansowania. Najważniejszy jest wart 16,8 mld dol., rozpisany na dwa lata pakiet pomocowy MFW. Pierwsza transza pomocy może trafić nad Dniepr jeszcze w tym miesiącu. Negocjacje nie trwały długo, częściowo ze względu na reformy, które rząd Jaceniuka już zdążył przeprowadzić. Chodzi m.in. o podwyższenie akcyzy na alkohol czy ograniczenie dotowania cen energii.

– Otrzymamy sporo pieniędzy, co powinno pozytywnie wpłynąć na oczekiwania wobec ukraińskiej gospodarki – mówił Bloombergowi wiceminister finansów Witalij Lisowenko. Jak tylko Kijów otrzyma pierwszą transzę od MFW, wyemituje nominowane w euro obligacje, których gwarantem będzie rząd Stanów Zjednoczonych. Gwarancje Waszyngtonu sięgają równowartości 1 mld dol. A to jeszcze nie koniec zachodniego wsparcia dla rządu Jaceniuka.

>>> Niemiecka prasa: "Coraz bardziej prawdopodobny rozpad Ukrainy"

Kolejne 1,6 mld euro krótkoterminowej pomocy bezpośredniej zaoferowała UE. W poniedziałek komisarz Siim Kallas podpisał list intencyjny w tej sprawie. Oprócz tego Bruksela szykuje kilkuletni pakiet pomocowy wart 11 mld euro w formie kredytów i grantów. Formą pomocy jest też jednostronna redukcja ceł na ukraińskie towary, będąca w istocie wprowadzeniem istotnych części przepisów umowy o stowarzyszeniu i wolnym handlu z UE, która w pełnej wersji ma zostać podpisana dopiero po wyborach 25 maja.

„Unia Europejska odnotuje spadek dochodów z ceł wynoszący 487 mln euro (brutto) rocznie” – czytamy w stosownym rozporządzeniu, którego sprawozdawcą jest polski europoseł Paweł Zalewski. Tyle więc zyskają ukraińscy producenci. – To i tak nie wszystko, bo nie uwzględnia możliwego ożywienia handlowego – mówił DGP kijowski ekonomista Witalij Krawczuk. Przepisy znoszące np. w przypadku produktów rolnych 83 proc. taryf celnych weszły w życie 24 kwietnia. Poparcie dla propozycji było bardzo szerokie, wątpliwości zgłaszała jedynie unijna skrajna lewica.

Ukraina może też liczyć na pomoc innych państw. Japonia pierwotnie zaoferowała 1 mld dol. pomocy, po czym kwota ta została zwiększona o połowę. Kanada, gdzie żyje wpływowa diaspora ukraińska, obiecała 220 mln dol., częściowo w postaci gwarancji kredytowych. Kijów na pewno nie może zaś liczyć na wsparcie Rosji. „Nie możemy dłużej samodzielnie wspierać ukraińskiej gospodarki” – pisał prezydent Władimir Putin. Co prawda w grudniu Moskwa przyznała Ukrainie 15 mld dol. kredytu, jednak po upadku Janukowycza nie zamierza się z tego wywiązać. – Trudno żebyśmy finansowali nie nasz rząd – usłyszeliśmy z ust jednego z rosyjskich dyplomatów.

>>> Polska armia do poprawki. Plany modernizacji wojska trzeba zmienić. Pokazała to Ukraina

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Michał Potocki
Michał Potocki
Dziennikarz i redaktor DGP. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZachód chce uchronić Ukrainę przed bankructwem. Wyda na to miliardy »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj