Pentagon potwierdza: Drugi najważniejszy przywódca ISIS nie żyje

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 marca 2016, 16:25
Pentagon. źródło Flickr, fot. gregwest98 (licencja Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0))
Pentagon. źródło Flickr, fot. gregwest98 (licencja Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0))/Inne
Szef Pentagonu Ash Carter potwierdził w piątek, że siły USA w Syrii zabiły drugiego w hierarchii dowódcę Państwa Islamskiego, a także, że wśród zabitych w tym tygodniu bojowników jest wielu ważnych liderów tej terrorystycznej organizacji.

Zabity bojownik posługiwał się wieloma pseudonimami. AFP podaje, że chodzi o Hadżi Imana, znanego też jako Abdel Rahman al-Kaduli, który pochodził z Mosulu na północy Iraku. W 2004 roku wstąpił on w szeregi Al-Kaidy, gdzie doszedł do pozycji zastępcy owianego złą sławą przywódcy tej organizacji w Iraku, Abu Musaba al-Zarkawiego. Następnie siedział w więzieniu. Po wyjściu na wolność w 2012 roku przyłączył się do IS.

Nalot, w którym zginął, miał miejsce w czwartek. Carter nie sprecyzował, czy nastąpiło to w Syrii czy w Iraku.

"Systematycznie eliminujemy krąg przywódców Państwa Islamskiego. Armia amerykańska zabiła wielu ważnych terrorystów IS w tym tygodniu, w tym, jak nam się wydaje, Hadżi Imana, który był jednym z głównych przedstawicieli władz IS, działającym w charakterze ministra finansów i odpowiedzialnym za szereg zewnętrznych spisków" - powiedział Carter na konferencji prasowej.

Podkreślił, że wyeliminowanie Hadżi Imana przyczyni się do zahamowania zdolności IS do prowadzenia operacji w Iraku, Syrii i za granicą.

Za wskazówki, które mogły naprowadzić na jego trop, amerykańskie ministerstwo sprawiedliwości oferowało 7 mln dolarów. Na liście najbardziej poszukiwanych terrorystów wyżej jest tylko przywódca Państwa Islamskiego, samozwańczy kalif Abu Bakr al-Bagdadi, za którego Amerykanie dają 10 mln dol.

Carter powiedział, że wyeliminowanie Hadżi Imana to kolejny wielki sukces w walce z Państwem Islamskim po zabiciu na początku marca Omara al-Sziszaniego, znanego jako "Czeczeniec", który w strukturach organizacji pełnił rolę ministra wojny.

"Kilka miesięcy temu powiedziałem, że atakujemy infrastrukturę finansową IS, zaczęliśmy atakować miejsca przechowywania gotówki, a teraz pozbywamy się ich przywódców odpowiadających za finanse. Dzięki temu osłabimy ich możliwości angażowania rekrutów i płacenia im żołdu" - dodał Carter.

>>>> Czytaj też: Za 5 lat USA staną się samowystarczalne energetycznie. Nadchodzi rewolucja na rynku

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj