Ile osób było na marszu KOD? Zobacz, jak policzyć to samodzielnie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
9 maja 2016, 18:06
Uczestnicy marszu na Nowym Świecie. Marsz "Jesteśmy i będziemy w Europie", współorganizowany przez Komitet Obrony Demokracji oraz partie opozycyjne - PO, Nowoczesną oraz PSL przeszedł ulicami Warszawy, 7 bm. Jego uczestnicy manifestowali przywiązania do wartości europejskich. Do demonstracji KOD przyłączyli się przedstawiciele nauczycieli i biorący udział w Paradzie Schumana. (cat) PAP/Tomasz Gzell
Uczestnicy marszu na Nowym Świecie. Marsz "Jesteśmy i będziemy w Europie", współorganizowany przez Komitet Obrony Demokracji oraz partie opozycyjne - PO, Nowoczesną oraz PSL przeszedł ulicami Warszawy, 7 bm. Jego uczestnicy manifestowali przywiązania do wartości europejskich. Do demonstracji KOD przyłączyli się przedstawiciele nauczycieli i biorący udział w Paradzie Schumana. (cat) PAP/Tomasz Gzell/PAP
Rozziew w wyliczeniach liczby uczestników manifestacji spowodował, że wychowany na programach Adama Słodowego postawiłem zrobić to sam. Każdy może to powtórzyć - pisze w opinii Grzegorz Osiecki. 
2540399-i02-2016-088-000000600.jpg

Narysujmy na podłodze kwadrat metr na metr. Stańmy na nim i poprośmy kogoś z rodziny, by do nas dołączył. Z tego prostego eksperymentu będzie wynikało, że w miarę komfortowo na takiej powierzchni mieszczą się dwie, może trzy osoby. Cztery już raczej nie.

Z relacji telewizyjnych widać, że gdy czoło manifestacji docierało do jego koniec opuszczał pl. Na Rozdrożu. To trzy kilometry dalej. Jezdnia w Al. Ujazdowskich ma szerokość około 14 m. Jeśli przemnożymy nasze dane, wyjdzie nam, że przy dwóch osobach na metr było ich 84 tys., a przy czterech – 168 tys.

Policja pierwotnie mówiła o 30 tys. Gdyby tak było, każdy z uczestników miałby dla siebie ponad 1, 3 m kw., czyli manifestant powinien iść od manifestanta na odległość wyciągniętej ręki. Ile wart jest ten szacunek, widać było na zdjęciach. Potem policja podwyższyła szacunek do 45 tys., co w przybliżaniu daje jedną osobę na metr.

Co do szacunków ratusza, wspomniane 250 tys. osób to sześć osób na metr. Proszę poprosić znajomych i stanąć w sześć osób na metrze kwadratowym. Powodzenia.

Morał z tego taki, że nasze władze rządowe i samorządowe traktują nas niepoważnie. Ratusz liczy jak Kali, czyli wszystko, co powyżej 10, to wielkie mnóstwo. A policja zaniża liczbę protestujących, by nie narazić się rządowi. Obie instytucje powinny zdjąć polityczne okulary i nie robić nas w balona. Inaczej zostaną nam sposoby Słodowego.

>>> Czytaj też: Dlaczego Niemcy i Japonia, które przegrały II wojnę światową, należą dziś do gospodarczych potęg?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj