Według autorów raportu MMGPI "bez wprowadzenia zmian istnieje ryzyko niewypłacalności" systemu emerytalnego w Polsce. Szef polskiej "praktyki emerytalnej" Mercer Andrzej Narkiewicz podkreślił, że dla stabilności polskiego systemu potrzebna jest możliwie szeroka rozbudowa jego kapitałowej części.

Jego zdaniem przy reformowaniu systemu emerytalnego w Polsce można wykorzystać kierunkowe rekomendacje, które przedstawiono w raporcie MMGPI.

"Przede wszystkim chodzi o zwiększenie powszechności dobrowolnych, prywatnych systemów, czyli w naszym przypadku Pracowniczych Programów Kapitałowych". Podkreślił jednocześnie, że "bez obowiązkowości, część społeczeństwa nie uczestniczy w tym systemie i będzie miała niższe emerytury".

Reklama

Andrzej Narkiewicz zwrócił uwagę także na "duży chaos na rynku produktów finansowych w Polsce, a szczególnie produktów emerytalnych i indywidualnych, które często dalekie są od uczciwych produktów". W związku z tym na wskazał na potrzebę ograniczania kosztów i - jak powiedział - "czynienie tego rynku bardziej transparentnym".

Proponowane przez projektodawców obniżenie kosztów obsługi produktów emerytalnych do 0,6 proc. rocznie, Andrzej Narkiewicz uznał za dobre na początek, ale niewystarczające w perspektywie długoterminowej.

"Rekomendowalibyśmy, żeby ten limit kosztów był co roku obniżany" - podkreślił szef polskiej "praktyki emerytalnej" Mercer. Więcej na: https://youtu.be/pbvWG9GhqQU

Antoni Kolek, dyrektor gabinetu prezes ZUS, stwierdził, że głównym przesłaniem tegorocznego przeglądu systemu emerytalnego 2016 jest stwierdzenie, że w celu zapewnienia odpowiedniej wysokości naszych emerytur w przyszłości należy zbudować wspólnotę interesów państwa, pracodawców i samych ubezpieczonych. W jego opinii to od współpracy tych trzech grup zależy sukces gospodarczy oraz zapewnienie odpowiedniego poziomu emerytur następnych pokoleń.

Przedstawiciel ZUS przypomniał, że przekazane 28. października br. rekomendacje do resortu rodziny, pracy i polityki społecznej zakładają, że gwarantem rozwiązań emerytalnych w pierwszym filarze będzie państwo, najważniejszą rolę w drugim filarze powinni pełnić pracodawcy, natomiast za trzeci filar będą odpowiedzialne instytucje finansowe, które mają gromadzić i pomnażać dobrowolne, dodatkowe składki ubezpieczonych.

Jednocześnie rekomendacje potwierdzają transfer środków zgromadzonych w OFE w 75 proc. na IKE plus ubezpieczonych, a w 25 proc. na Fundusz Rezerwy Demograficznej, którym ma zarządzać Polski Fundusz Rozwoju.

"Rekomendacje mają charakter wariantowy, a to jakie będą później decyzje polityczne jest w gestii rządu i ustawodawcy" - podkreślił Antoni Kolek. Więcej: https://youtu.be/jJuBpjc0DWg

Prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys potwierdził zaawansowane prace nad realizacją Programu Budowy Kapitału Polaków, który jest jednym z kluczowych elementów Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Przypomniał, że prace nad uszczegółowieniem założeń dotyczących kształtu reformy OFE oraz budowy Pracowniczych Planów Kapitałowych trwają od czerwca. Powstał już projekt ustawy o notowanych na polskiej giełdzie funduszach nieruchomości, tak zwanych REIT’ach.

"Zgodnie z harmonogramem do końca tego roku mają powstać założenia konkretnych zmian ustawowych i trzymamy się cały czas tego terminu" - zapewnił prezes PFR. Podkreślił, że projekt jest "bardzo kompleksowy" i wymaga bardzo dużo pracy. Nawiązując do przeglądu emerytalnego ZUS wyraził nadzieję, że do końca roku będzie znany ostateczny kształt proponowanych zmian.

Według niego najważniejsze z punktu widzenia osób oszczędzających są plany tworzenia Pracowniczych Programów Kapitałowych (PPK), czyli budowa nowego trzeciego filaru całego systemu.

"Liczymy, że 6-7 milionów osób będzie w tych programach uczestniczyło i przez to będą budowali swoje aktywa z myślą o emeryturze" - powiedział prezes Polskiego Funduszu Rozwoju. Więcej na: https://youtu.be/GVjkP2_ierg

Według Macieja Bukowskiego, prezesa WiseEuropa dobrze się stało, że "projekt zmian jest dyskutowany i rząd myśli o utworzeniu silnego filaru kapitałowego w systemie emerytalnym", żeby - jak podkreślił - "ludzie naprawdę oszczędzali na emeryturę poprzez swoje prywatne kieszenie i na swoje własne, prywatne ryzyko".

Jego zdaniem warto poprzeć przygotowania do utworzenia odpowiedniej infrastrukturę instytucjonalną i prawnej, ale - jak zaznaczył - "diabeł tkwi w szczegółach" i rząd powinien wsłuchać się w głosy krytyczne, w tym związane z propozycją bardzo ograniczonego dysponowania środkami przez oszczędzających. Postulował, aby rozważyć wprowadzenie większej swobody w tym zakresie.

"Mamy oszczędzać na emeryturę przez 40 lat, de facto nie mogąc w ogóle tymi środkami dysponować przez ten okres wypłacając 25-30 proc., a pozostałe 70-75 proc. dopiero w momencie przechodzenia na emeryturę i tylko poprzez wykupienie świadczenia emerytalnego" - powiedział Maciej Bukowski.

Takie rozwiązanie jest według niego "niekoniecznie potrzebne", gdyż - jak zauważył - oszczędzający chcieliby mieć pewność, że "w sytuacji pogorszenia sytuacji życiowej lub np. pojawienia się choroby w rodzinie, będą mieli możliwość wypłacenia środków, które przez 20-30 lat akumulowali".

Prezes WiseEuropa uważa także za niezbędne uwzględnienie zmieniającej się dynamiki gospodarki i kilkuletni zaledwie okres istnienia przeciętnej firmy. System powinien więc umożliwić pracownikom „przenoszenie swoich uprawnień emerytalnych w sytuacjach, gdy zmieniają firmę lub gdy ich firmy są likwidowane, albo łączą się z innymi przedsiębiorstwami” - dodał. Więcej na: https://youtu.be/lxl6xaCpl1k

Prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych Małgorzata Rusewicz podkreśliła, że środki zgromadzone w OFE staną się istotną częścią nowego, trzeciego filaru, a PTE przekształcone w fundusze inwestycyjne będą znaczącym interesariuszem procesu zmian w systemie.

Jej zdaniem kluczowym warunkiem powodzenia reformy będzie odbudowanie zaufania do systemu emerytalnego, całościowe wprowadzenie reformy w życie oraz wypracowanie szczegółowych rozwiązań przy wykorzystaniu wiedzy i doświadczenia zgromadzonych w instytucjach finansowych.

Małgorzata Rusewicz powiedziała, że jej branża pozytywnie ocenia propozycje przedstawione przez Ministerstwo Rozwoju, jednak - podkreśliła - "wszystko zależy od szczegółów i od tego, jak to zostanie zapisane".

Powodzenie reformy systemu emerytalnego z punktu widzenia polskiej gospodarki, rynku kapitałowego i emerytów zależy od spełnienia wielu warunków, a do najważniejszych zaliczyła jednoznaczne ustawowe określenie, że pieniądze z OFE staną się prywatne.

Jej zdaniem w ten sposób uniknie się wątpliwości, które pojawiły się w 2013 roku w związku ze zmianami w OFE.

(Umorzone zostało 51,5% jednostek rozrachunkowych znajdujących się na rachunku każdego członka OFE i wprowadzona została dobrowolność co do dalszego przekazywania przyszłych składek do OFE. Ponadto wprowadzony został, tzw. suwak bezpieczeństwa - przyp. PAP). Więcej na: https://youtu.be/TWlEk_Y2DGE

Wiceprezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych Bartosz Dziemaszkiewicz, uważa, że podstawowym problemem rynku kapitałowego w Polsce jest bardzo słabe zainteresowanie obywateli inwestowaniem na giełdzie czy oszczędzaniem z myślą o emeryturze.

Bartosz Dziemaszkiewicz uznał za krok w dobrym kierunku proponowane "zautomatyzowanie oszczędzania przy pomocy pracodawcy, który będzie musiał obowiązkowo prowadzić programy emerytalne dla pracowników, a każdy pracowników będzie na początku musiał do nich przystąpić".

Jego zdaniem powinno to zwiększyć liczbę oszczędzających i w dłuższym terminie okaże się pozytywne dla nich i dla rynku kapitałowego, a także - jak powiedział - może "pobudzić naszą giełdę, która w ostatnich kilku latach pozostaje w stagnacji i jest marginalizowana".

>>> Czytaj też: Brakuje pieniędzy na 500 plus. Rząd odpala rezerwę