Do wykorzystania wciąż jest 2,9 mln bonów turystycznych na kwotę ok. 800 mln zł. To, jak mówią przedsiębiorcy, stwarzało szanse na dobrą frekwencję w ich obiektach już od wiosny. Zwłaszcza że wyjazdy zagraniczne wciąż są bardzo utrudnione. Na wielu kierunkach obowiązują testy, do tego coraz częściej mówi się o wprowadzeniu paszportów dla osób zaszczepionych.
Niestety, ich nadzieje mogą okazać się płonne. Trzecia fala koronawirusa, a co za tym idzie niepewność co do kolejnych obostrzeń, powstrzymują turystów przed rezerwowaniem noclegów.
– Klienci chcą przede wszystkim mieć pewność, że nasz obiekt będzie otwarty podczas planowanego przez nich pobytu. W związku z tym pytają, czy nie planujemy zamknięcia. Dostajemy wiele tego typu zapytań – mówi Paulina Kołodziejczyk, menedżer generalny w NYX Hotel Warsaw, i dodaje, że odpowiedź może być tylko jedna: pozostaniemy otwarci do momentu, w którym władze krajowe nie zadecydują inaczej. Ważne jest także funkcjonowanie restauracji. Dopóki nie ruszą stacjonarnie, czyli będzie obowiązywał wyłącznie room service, rezerwacje nie ruszą pełną parą.
Dziennikarka od 18 lat związana z Dziennikiem Gazetą Prawną. Specjalizuje się w tematyce rynku pracy, ochrony zdrowia, a także branży spożywczej, handlowej, turystycznej, czy TSL. Laureatka w konkursie Dziennikarz Medyczny Roku 2021 oraz wyróżniona przez TLP nagrodą „Skrzydła Transportu”. Z wykształcenia prawniczka.
