Pytany o to, czy spór między polskim prezydentem Karolem Nawrockim a przywódcą Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim zaszkodzi przyszłym stosunkom obu państw, ekspert stwierdził, że "nie można mówić, że to byłby kres dobrych relacji, ponieważ one już i tak nie są dobre".
Ekspert: Polska postawiłaby się w sytuacji petenta
W tym momencie to Ukraińcy powinni szukać tej drogi wyjścia, bo to oni stworzyli tę sytuację. Gdyby Polska w tym momencie zaczynała jakoś "kombinować", to postawiłaby się w sytuacji petenta. A to jest sytuacja, którą każdy partner bardzo lubi - mówił dyplomata.
Skwieciński ocenił, że w relacjach polsko-ukraińskich należy dążyć do "strategicznego wychłodzenia" i patrzeć na nie "z minimalnym poziomem oczekiwań". Jak dodał, Warszawa prowadzi obecnie nieskuteczną politykę zagraniczną i nie stara się łagodzić konfliktów z Kijowem.
Zełenski bez Orderu Orła Białego?
Skwieciński został zapytany o możliwość odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego w związku z nadaniem jednostce ukraińskiej armii imienia "Bohaterów UPA". Ekspert tłumaczył, że samo przyznanie aktywnemu politykowi takiego wyróżnienia jest zazwyczaj ryzykownym posunięciem.
Tutaj należałoby raczej się zastanowić może nie nad tym, czy Zełenskiemu należało czy nie należało go nadawać, tylko szerzej nad tą praktyką nadawania czynnym politykom tego rodzaju orderów. On jeszcze może coś zrobić, zaskoczyć nas czymś nieoczekiwanym, no i wtedy może być problem - ocenił ekspert.
Wyjaśnił jednak, że Kapituła Orła Białego powinna mieć na uwadze przede wszystkim to, by jej decyzja "nie zrobiła krzywdy" Ukraińcom żyjącym dziś w Polsce.
Zwróćmy uwagę na to, że miały miejsce w ciągu ostatnich kilku miesięcy co najmniej dwie, jeśli nie trzy podobne decyzje, nadające poszczególnym jednostkom armii ukraińskiej imię konkretnych dowódców UPA. Nie tych najbardziej kontrowersyjnych z naszego punktu widzenia, ale jednak dowódców Ukraińskiej Powstańczej Armii. Polska milczała i oto w tym momencie zostaje nadana nazwa "Bohaterów UPA" jako takiej i to można zinterpretować jako pewnego rodzaju eskalację - wujaśnił.
"Polska jest partnerem nieważnym"
Ja bym tutaj kładł nacisk przede wszystkim nie na to, dlaczego on to konkretnie zrobił, tylko dlaczego się przed tym nie powstrzymał - mówił Skwieciński. Nie powstrzymał się przed tym dlatego, że mówiąc krótko, Polska jest z ich perspektywy, w ich rozumieniu świata, w ich rozumieniu polityki międzynarodowej, partnerem nieważnym - ocenił.
Polska generalnie prowadzi nieskuteczną politykę zagraniczną i ma problemy z uzyskiwaniem jakiegoś ekwiwalentu, jakichś dóbr w zamian za swoje wsparcie, nawet wtedy kiedy ono się rzeczywiście liczy - skwitował ekspert.
