Forsal logo

Przełom ws. pocisków Tomahawk dla Niemiec. "Zamykamy krytyczną lukę"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
53 minut temu
Przełom ws. pocisków Tomahawk dla Niemiec. "Zamykamy krytyczną lukę"
Przełom ws. pocisków Tomahawk dla Niemiec. "Zamykamy krytyczną lukę"/PAP/EPA
Niemcy i Stany Zjednoczone uzgodniły zakup amerykańskich pocisków manewrujących Tomahawk oraz ich rozmieszczenie na terytorium RFN. Informację przekazał w czwartek kanclerz Friedrich Merz po szczycie NATO w Ankarze.

"Zamykamy krytyczną lukę"

- W ten sposób zamykamy krytyczną lukę w naszej obronie, jednocześnie pracując nad rozwojem własnych europejskich systemów i rozmieszczeniem ich w Europie — powiedział Merz w Bundestagu.

Kanclerz oświadczył, że do kluczowego spotkania z delegacją USA, finalizującego porozumienie, doszło w kuluarach szczytu NATO w Ankarze.

Wcześniej USA wycofały się z rozmieszczenia Tomahawków w Niemczech

USA pod rządami prezydenta Donalda Trumpa wycofały się z uzgodnionego w 2024 roku rozmieszczenia Tomahawków w Niemczech. Rząd w Berlinie od tego czasu starał się w USA o zakup tych pocisków manewrujących. Minister obrony RFN Boris Pistorius poruszał kwestię ewentualnego kontraktu w trakcie swojej wizyty w Waszyngtonie w czerwcu.

W zamyśle Niemiec Tomahawki mają służyć jako rozwiązanie tymczasowe do momentu opracowania i produkcji konkurencyjnego pocisku tego typu w Europie.

Europejski pocisk manewrujący

Kilku europejskich sojuszników w NATO zamierza w ramach wspólnej inicjatywy opracować własny pocisk manewrujący o zasięgu ponad 2 tys. km. W 2025 roku niemieckie ministerstwo obrony informowało, że rozpoczęto pracę nad tym projektem. Resort tłumaczył swoje działania m.in. tym, że Rosja rozmieściła w obwodzie królewieckim zdolne do przenoszenia głowic jądrowych rakiety Iskander.

Przed szczytem NATO w Ankarze w Niemczech dominowały obawy, że do zawarcia kontraktu ostatecznie może nie dojść. Relacje między Merzem a Trumpem pogorszyły się po wybuchu wojny USA i Izraela z Iranem. Prezydent USA miał za złe kanclerzowi, że publicznie skrytykował sposób prowadzenia wojny.

Z Berlina Mateusz Obremski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Kamil Nowak

Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPrzełom ws. pocisków Tomahawk dla Niemiec. "Zamykamy krytyczną lukę" »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj