Umowa USA z Ukrainą o minerałach była już gotowa za kadencji Joe Bidena

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 marca 2025, 09:08
Joe Biden
Umowa USA z Ukrainą o minerałach była już gotowa za kadencji Joe Bidena/ShutterStock
Choć temat umowy USA z Ukrainą ws. minerałów wypłynął dopiero w czasie kadencji Donalda Trumpa, to porozumienie w tej sprawie było już gotowe w październiku 2024 roku, gdy gospodarzem Białego Domu był Joe Biden - wynika z doniesień "Dziennika Gazety Prawnej". Ukraińcy mieli odłożyć podpisanie tej umowy na okres po zmianie administracji. Ekipa Trumpa podeszła do sprawy inaczej – tłumaczy na łamach "DGP" Tyson Barker, zastępca specjalnego przedstawiciela USA ds. odbudowy gospodarczej Ukrainy w administracji Joego Bidena.

Umowa nie została sfinalizowana

"Pracowaliśmy nad projektem umowy o minerałach z Ukrainą, ale nie została ona sfinalizowana" - powiedział w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" Tyson Barker.

Projekt - jak wyjaśnił - miał kilka elementów. "Jednym z nich było zapewnienie Ukrainie jako wydobywcy preferencyjnego dostępu do klubu państw kupujących metale rzadkie, zrzeszonych w ramach Partnerstwa w sprawie Bezpieczeństwa Surowcowego. To coś w rodzaju NATO dla minerałów. Drugim elementem było zapewnienie pomocy technicznej ze strony Amerykańskiej Służby Geologicznej. Ukraina od czasów radzieckich praktycznie nie przeprowadzała nowoczesnych badań ani mapowania zasobów mineralnych" - wskazał.

W październiku uzgodniono większość punktów umowy

Dodał, że do października 2024 r. uzgodniono w zasadzie większość punktów umowy. "Wicepremier Julija Swyrydenko ustaliła nawet z ówczesnym podsekretarzem stanu ds. gospodarki Josem Fernandezem, że pod koniec października zostanie ona podpisana. Ukraińcy zastrzegli jednak, że chcą jeszcze dopracować tekst umowy oraz niektóre szczegóły techniczne. Ostatecznie odłożyli jej zawarcie" - zaznaczył.

Ukraińcy - jak powiedział - "wstrzymali finalizację umowy uzgodnionej z administracją Bidena". "Oczekiwano, że zostanie ona podpisana w pierwszych dniach prezydentury Trumpa, ale nowa ekipa podeszła do sprawy inaczej" - powiedział Barker. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj