| EUR/PLN | 3.9675 | plus | 0.0125 PLN |
| USD/PLN | 3.0947 | plus | 0.0107 PLN |
| CHF/PLN | 3.0554 | plus | 0.0073 PLN |
| GBP/PLN | 4.7696 | plus | 0.0204 PLN |
2010-03-18 16:25, ostatnia aktualizacja: 2010-03-19 07:11
Chinoniemcy przemówiły. Czy to, co powiedziały w ubiegłym tygodniu, było spójne? Nie. Czy świadczyło o zadufaniu w sobie? Jak najbardziej. Czy było niebezpieczne? Tak.
Chiny i Niemcy bardzo różnią się od siebie. Mają jednak charakterystyczne cechy wspólne: są dużymi eksporterami produktów przemysłowych, mają nadwyżkę oszczędności nad inwestycjami i gigantyczne nadwyżki handlowe.
Oba wierzą, że ich klienci powinni dalej kupować, ale zerwać z zadłużaniem się. Ponieważ ich nadwyżki wiążą się z cudzymi deficytami, to stanowisko jest niespójne. Kraje z nadwyżkami muszą finansować te, które mają deficyty. Jeżeli nagromadzenie długu staje się zbyt duże, dłużnik upadnie. Jeżeli tak się stanie, „oszczędności” krajów z nadwyżkami okażą się iluzoryczne. Czy otwarta globalna gospodarka przetrwa ten kryzys? Strefa euro także może być zagrożona. Interwencje premiera Chin Wen Jiabao i niemieckiego ministra finansów Wolfganga Schaeublego doskonale ilustrują to niebezpieczeństwo.
Trzy wnioski można wyciągnąć z oświadczenia przedstawionego przez najpotężniejszy kraj Europy: po pierwsze będzie to miało przygniatający wpływ deflacyjny, po drugie jest niewykonalne, po trzecie może utorować Niemcom drogę do wyjścia ze strefy euro. Jeżeli Niemcy dostaną to, czego chcą, druga pod względem wielkości gospodarka świata odegra negatywną rolę w poszukiwaniu drogi wyjścia z globalnego załamania się zagregowanego popytu. Strefa euro nie będzie eksportowała popytu, którego świat potrzebuje. Zamiast tego będzie eksportowała nadwyżkę podaży.
Wyobraźmy sobie, że słabsze kraje strefy euro zostałyby zmuszone do obniżenia swoich deficytów fiskalnych. To osłabiłoby gospodarkę strefy euro. Rezultatem byłoby pogorszenie sytuacji fiskalnej w Niemczech i we Francji. W końcu OECD już przewiduje, że deficyt wydatków rządowych we Francji zbliży się w tym roku do 9 proc. PKB. Czy Schaeuble wyobraża sobie, że Francja mogłaby zostać ukarana? Nie. A przecież to nie greckie finanse publiczne zagrażają stabilności strefy euro. Zagrożeniem są finanse publiczne w dużych krajach. Ponieważ Niemcy nie są w stanie zmusić ich, by zachowywały się w odpowiedni sposób, mogą być zmuszone same ją opuścić.
Niemcy znajdują się w rzekomo nierozerwalnej unii walutowej z niektórymi spośród swoich najważniejszych klientów. Teraz chcą, by osłabili oni swoją drogę do prosperity w świecie słabego zagregowanego popytu. Premier Chin ma podobny pomysł. Gospodarką, którą chce namówić do tego, są USA.
Przemawiając na zakończenie sesji Narodowego Kongresu Ludowego, Wen zadeklarował: – To, czego nie rozumiem, to deprecjacja własnej waluty przy jednoczesnym naciskaniu na innych, by dokonali aprecjacji w celu zwiększenia eksportu. Według mnie to protekcjonizm. Wen podkreślił, że obawia się o bezpieczeństwo chińskich inwestycji dolarowych. Co miał na myśli poza powiedzeniem USA, by zostawiły chińską politykę kursową w spokoju? Jeżeli dobrze rozumiem deklarowane przez Chiny stanowisko, chcą one, by USA same pozbawiły się konkurencyjności poprzez fiskalny i monetarny regres i zapewne spadek rodzimych cen. Byłoby to śmiertelne zagrożenie dla USA, ale także dla Chin i reszty świata.
Za tym wszystkim stoi fundamentalny podział. Kraje z nadwyżkami nie przyjmują jednak do wiadomości faktu, że ich uzależnienie od nadwyżek eksportowych odbije się im czkawką, kiedy ich klienci upadną. Jednocześnie kraje, które w przeszłości utrzymywały wielkie deficyty zewnętrzne, mogą ograniczyć deficyty fiskalne jedynie poprzez duży skok eksportu netto. Jeżeli kraje z nadwyżkami nie wezmą na siebie tej zmiany poprzez zwiększenie zagregowanego popytu, świat pogrąży się w zabawie w przerzucanie kosztów na sąsiada: wszyscy będą desperacko starali się wmusić nadwyżki podaży partnerom handlowym.
W tej batalii kraje z nadwyżkami są najmniej prawdopodobnymi zwycięzcami. Chaos w strefie euro byłby zły dla niemieckiego przemysłu. Amerykański zwrot w kierunku protekcjonizmu byłby zły dla Chin. Nie jest jeszcze za późno na poszukanie wspólnego rozwiązania. Zapomnijmy o zadufanym w sobie moralizowaniu. Zamiast tego spróbujmy się odwołać do zdrowego rozsądku.
Takie ,,mądrości'' może sformułować każdy. Wiele prawd o zagrożeniach, a jakie wnioski ?
| Konto przez internet? Wejdź i sprawdź najczęsciej wybierane konta bankowe! | Wszystkie banki w jednym miejscu. Konta, karty kredytowe, kredyty! | Szukasz kredytu hipotecznego? Sprawdź najnowsze promocje! | Szukasz szybkiej gotówki? Wejdź i wybierz najtańszą pożyczkę! |
Darmowa e-gazeta! „Dziennik Gazeta Prawna”, „Financial Times”, agencja Bloomberg codziennie w Twojej skrzynce! Zapisz się na nowy Newsletter Forsal.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Infor Biznes Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Infor Biznes Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

2010-09-03 05:12
Ponieważ rządy i banki centralne nie mają praktycznie żadnego instrumentu wpływania na kursy walut - poza możliwą interwencją rynkową, która jest jednak bronią ostateczną i stosowaną rzadko - pogłoski o możliwej „wojnie walutowej” na osłabienie kursu własnej waluty, celem wzmocnienia konkurencyjności eksportu, wydają się zupełnie nierealne.»

2010-09-02 23:22
Amerykańskie giełdy kontynuowały w czwartek wzrosty z poprzedniej sesji, dzięki czemu pomału odchodzi już w niepamięć ubiegły miesiąc, który okazał się najgorszym sierpniem dla rynków od 2001 roku.»

2010-09-02 21:45
Nowe Miasto nad Pilicą być może straciło historyczną szansę. Bez wsparcia nie będzie w stanie zagospodarować powojskowych terenów. Amerykański inwestor gotów był wyłożyć grubo ponad 100 mln zł na centrum magazynowo-logistyczne. Lokalny samorząd liczył na dodatkowe kilkaset miejsc pracy w mieście, w którym mieszka 4 tys. osób. »

2010-09-02 20:42
Hiszpańskie Ministerstwo Pracy i Imigracji ogłosiło w czwartek po raz pierwszy dane, z których wynika, że od stycznia 2008 roku liczba przedsiębiorstw w tym kraju zmalała o 110 058. Kryzys najmocniej dotknął firmy zatrudniające od 6 do 50 pracowników. W omawianym okresie upadło 47 835 takich przedsiębiorstw.»

2010-09-02 20:41
Dynamika ożywienia w niemieckiej gospodarce jest "optyczną iluzją" spowodowaną głębią wcześniejszej zapaści. Niemiecka gospodarka przypomina skoczka na bungee, który osiągnął już maksymalny punkt skoku i elastyczna lina zaczyna ciągnąć go z powrotem - twierdzi analityk ośrodka badawczego Centre for European Reform (CER) Philips Whyte.»

2010-09-02 19:54
Jeden z największych brytyjskich banków, częściowo znacjonalizowany Royal Bank of Scotland (RBS) ogłosił w czwartek, że zwolni dalsze 3,5 tys. pracowników (ok. 2,2 proc. ogółu zatrudnionych) - informuje BBC.»

giełdafundusze inwestycyjnefinanse
2010-09-02 19:28
Sierpień nie był dobrym miesiącem dla uczestników funduszy koncentrujących swoje inwestycje na rynkach rozwiniętych. W tej grupie krajów obserwować można było imponujące spadki poziomów indeksów akcji. Powody do zadowolenia mogą mieć natomiast inwestorzy, który wybrali azjatyckie rynki akcji, szczególnie w Tajlandii.»

2010-09-02 19:15
Delegacja eurodeputowanuch, belgijska prezydencja UE i Komisja Europejska porozumiały się w czwartek wieczorem co do ostatnich szczegółów unijnego nadzoru finansowego - dowiedziała się PAP ze źródeł w Parlamencie Europejskim. Porozumienie ma sprawić, że system ruszy od początku przyszłego roku.»

2010-09-02 18:39
Po wczorajszym silnym rajdzie w górę, europejskie indeksy wyraźnie straciły dziś impet. Największe giełdy na naszym kontynencie zakończyły czwartkową sesję niewielkimi wzrostami głównych wskaźników. »

2010-09-02 18:38
Tysiące pracowników londyńskiego metra rozpoczną w poniedziałek serię strajków. Rozmowy mające zakończyć debatę o zwolnieniach zostały zerwane - poinformował w czwartek związek zawodowy RMT, zrzeszający pracowników transportu.»
| EUR/PLN | 3.9675 | plus | 0.0125 PLN |
| USD/PLN | 3.0947 | plus | 0.0107 PLN |
| CHF/PLN | 3.0554 | plus | 0.0073 PLN |
| GBP/PLN | 4.7696 | plus | 0.0204 PLN |




