Macierewicz: Rosjanie nie rozumieją współczesnego świata. Każdy kraj ma prawo do obrony

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 maja 2016, 17:57
Rosjanie nie rozumieją współczesnego świata i tego, że każde państwo ma prawo do obrony. Właśnie dlatego będziemy oczekiwali, że szczyt NATO zdecyduje o trwałej obecności wojsk Sojuszu w Polsce - powiedział szef MON Antoni Macierewicz.

W (Pomorskie), gdzie zainaugurowano budowę minister był pytany o deklarację prezydenta Rosji Władimira Putina. Powiedział on, że Rosja zmuszona jest myśleć o usuwaniu zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego, związanych z rozmieszczeniem w Europie systemu obrony przeciwrakietowej.

ocenił, że "Rosjanie nie rozumieją współczesnego świata, nie rozumieją naszych działań, nie rozumieją tego, że każde państwo ma prawo do obrony". "To jest największy problem z naszym sąsiadem, że nie chce on rozumieć, że każde państwo ma prawo do życia w pokoju, ma prawo do życia w bezpieczeństwie, ma prawo do obrony przed ewentualnym atakiem. Niczego więcej nie chcemy, jak tylko się bronić" - powiedział szef MON.

Jak dodał, właśnie dlatego polskie władze prowadzą rozmowy o wysuniętej, trwałej obecności wojsk NATO w Polsce. "Będziemy w tej sprawie oczekiwali, że szczyt NATO zadecyduje o trwałej obecności wojsk NATO, wojsk USA na terenie Rzeczpospolitej. Nie w związku z tą bazą, tylko w związku z niezrozumieniem przez niektórych naszych agresywnych sąsiadów, że wolne narody mają prawo się bronić. My obronimy nasze państwo, obronimy naszą niepodległość" - zadeklarował Macierewicz.

Z kolei zastępca sekretarza obrony USA Robert Work powiedział, że Rosjanie obawiają się, iż obrona przeciwrakietowa NATO zagrozi ich pociskom strategicznym, gdy tymczasem instalacja w Redzikowie nie jest w stanie tego dokonać. Ocenił też, że Rosja powinna przemyśleć swoje agresywne działania.

Pytany, czy instalacja będzie wyposażona w system, który broniłby jej przed zagrożeniami z powietrza, Work przyznał, że toczą się dyskusje, czy należy bazę w Redzikowie wyposażyć w dodatkowe zdolności obronne, ale na tę chwilę takich planów nie ma.

"Nie ma żadnych decyzji, ale każde dyskusje prędzej czy później decyzją się kończą" - powiedział z kolei Macierewicz.

Work zaznaczył, że instalacja jest przeznaczona do zwalczania pocisków wystrzelonych spoza obszaru euroatlantyckiego. "To stanowisko znajduje się albo zbyt blisko, albo zbyt daleko, aby skutecznie zwalczać rosyjskie rakiety wymierzone potencjalnie w USA albo w NATO" - powiedział.

Pytany o ewentualną rekompensatę dla lokalnej społeczności za budowę amerykańskiej instalacji wojskowej, szef MON zadeklarował, że może rozmawiać z przedstawicielami mieszkańców gminy o wszelkich kłopotach, jakie mogą wyniknąć.

>>> Czytaj więcej: Ruszyła budowa tarczy antyrakietowej w Redzikowie. Putin: Rosja musi pomyśleć o usuwaniu zagrożeń

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj