Około 180 migrantów zginęło po zatonięciu łodzi u wybrzeży Libii

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 stycznia 2017, 17:45
Około 180 migrantów zginęło u wybrzeży Libii na Morzu Śródziemnym w piątek, 13 stycznia - wynika z relacji czterech uratowanych osób. Rozbitkowie są na Sycylii, gdzie opowiedzieli o katastrofie łodzi psychologom i działaczom organizacji Lekarze bez Granic.

Uratowani migranci - kobieta i trzech mężczyzn z Etiopii i Erytrei - przypłynęli do portu w Trapani na pokładzie norweskiego statku handlowego, którego załoga ich uratowała.

Rozbitkowie wyjaśnili, że kiedy ich łódź zatonęła, byli wśród fal ponad 11 godzin, zanim nadeszła pomoc.

Przedstawiciel Lekarzy bez Granic Andrea Ciocca powiedział włoskim mediom, że migranci są wstrząśnięci tym, co przeżyli na morzu.

Szacuje się, że od początku tego roku podczas próby przeprawy przez Morze Śródziemne zginęło 219 osób. W zeszłym roku było ponad 5 tysięcy ofiar.

Włoskie media podały we wtorek, że w Mediolanie policja zatrzymała 22-letniego Somalijczyka podejrzewanego o gwałty i tortury na migrantach w obozowiskach w Libii, gdzie czekają oni na wysłanie łodziami przez przemytników. Sprawcę rozpoznały dwie migrantki, które przypłynęły do Włoch. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj