Wróbel: Gdy rozum śpi, budzą się upiory [FELIETON]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 maja 2017, 06:07
Imigranci w Europie
Imigranci w Europie/ShutterStock
W sprawie uchodźców możemy coś zrobić – nie wpuszczać, straże podwoić, psy szkolić. W sprawie terrorystów niewiele możemy. Wielka Brytania ma wzorowy system inwigilacji środowisk, z których wywodzą się zamachowcy, a jednak, podobnie jak w czasach IRA, te sk...y czasem dopną swego. Trudno się dziwić, że tak wielu polityków oszukuje nas, mówiąc, że między sprawą uchodźców a sprawą terroru jest oczywiste połączenie.
2954746-i02-2017-101-000003300.jpg

Chcemy słuchać, że coś naprawdę możemy. W nasze zrozumiałe emocje – żałujemy ofiar i szlag nas trafia, że tamci znowu uderzyli – wkręca się przekaz obliczony na zdobycie popularności kosztem rozumu.

Jestem przeciwnikiemw ramach systemu kwotowego. Nie ma jednak żadnej podstawy, aby w spór o biurokratyczne próby rozwiązania sytuacji skomplikowanej mieszać apele, których celem jest ożywianie wrogości wobec kolejnych obcych. „Super Express” trafnie pyta dr. Krzysztofa Liedela: „Jak kto się uprze, żeby dokonać w Polsce zamachu, to i tak tu bez większych problemów dotrze”. Ten odpowiada przytomnie: „Oczywiście. Stawianie znaku równości między uchodźcą czy migrantem a terrorystą jest dość infantylne. W tym wszystkim mam tylko nadzieję, że za takim stawianiem sprawy stoi wyłącznie gra polityczna, a nie ocena rzeczywistości. Aby dokonać zamachu w Polsce, nie trzeba pozyskiwać żadnego uchodźcy w naszym kraju i go radykalizować. Terrorysta (...) może przyjechać skądkolwiek i dokonać zamachu”.

Ale na tej samej stronie (!) redaktor naczelny tej gazety, Sławomir Jastrzębowski, pisze: „Gardzą nami. Naszą wolnością, naszą wolnością słowa, naszą tolerancją, naszym stawianiem kobiet na piedestale. Przyjeżdżają do nas, żeby zniszczyć nasz świat i zmienić na swój. Wiem, wiem, nie wszyscy wyznawcy islamu tacy są. Wiem. Mówię o tych, którzy mordują i którzy chcą mordować” – i dalej w tym stylu. Jak w reklamie, Rozum i Serce kłócą się o nasze emocje... Szkoda, że kłócą, a nie współdziałają.

>>> Czytaj też: Przyjęcie ponad miliona imigrantów było błędem? Niemiecki entuzjazm gaśnie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj