Zawistowski: Ludzie epoki PRL nie wpadli na pomysł 500 plus

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 sierpnia 2017, 20:15
Pałac Kultury, Warszawa
Pałac Kultury, Warszawa/ShutterStock
- Najdziwniejsze kartki? W latach 80. wprowadzono kartki na obrączki. Wydawał je urząd stanu cywilnego. Problemy ze złotem wzięły się stąd, że ludzie wykupywali złoto jako lokatę kapitału - mówi w wywiadzie dla DGP dr Andrzej Zawistowski, wykładowca w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.

Pojawiła się bardzo nam dziś bliska debata o wieku emerytalnym, bo jednym z postulatów było obniżenie wieku emerytalnego dla mężczyzn do 60, a kobiet 55 lat. Z naszej dzisiejszej perspektywy…

Postulatem socjalnym było wydłużenie urlopów macierzyńskich.

Na to nie wpadli. Za to pojawił się postulat rekompensat podwyżki cen i waloryzacji emerytur dla starego portfela.

Bo w PRL byli emeryci starego i nowego portfela, a granica między nimi przebiegała 1 stycznia 1976 r. Ci sprzed tej daty mieli emerytury niewaloryzowane, czyli niepodnoszone, więc de facto tracili, bo przecież były podwyżki.

Władza zgadzała się na te postulaty w bardzo niejednoznaczny sposób, tak by z tego niewiele wynikało. Na przykład gdy mowa o kartkach na mięso, to władza zgodziła się rozważyć celowość ich wprowadzenia, a nie powiedziała, że wprowadzi.

Od 1 kwietnia 1981 r, bo Solidarność bardzo mocno przy każdej okazji na to naciskała.

Ha, ostatecznie i dla wszystkich dopiero w drugiej połowie lat 90.

Ależ oczywiście. To był jeden z punktów programu wyborczego AWS w 1997 r. Oczywiście wtedy nie miało to już takiego znaczenia, ale w 1981 r. doszło na tym tle do poważnego konfliktu z Solidarnością.

Choć przecież w 1982 r. próbowano przedstawiać stan wojenny jako okazję do naprawy, zreformowania gospodarki.

To, które ogłosił jesienią w 1987 r. rząd Zbigniewa Messnera. Najlepiej pytanie w referendum przetłumaczył Jan Pietrzak, mówiąc: „Czy chcesz, żeby było lepiej, ale będzie gorzej?”. Genialne. To była cała prawda o drugim etapie reformy i w zasadzie o całej gospodarce socjalistycznej.

Treść całego wywiadu będzie można przeczytać w jutrzejszym wydaniu DGP.

>>> Polecamy: Kluby osiedlowe nie zniknęły wraz z Polską Ludową. Wciąż mają się dobrze

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj