Bara-Słupski: Kraj w posiadaniu zagranicy [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 grudnia 2017, 11:00
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki/PAP
Bloomberg, mainstreamowa agencja informacyjna, pisze, jak zachodni kapitał skolonizował Polskę i kraje Europy centralnej. W takiej rzeczywistości żyjemy. Maski opadły. Wszyscy stoimy w obliczu gigantycznego wyzwania – mówił premier Mateusz Morawiecki w swoim exposé.

 Gdzie szukać źródła tych alarmistycznych wypowiedzi? Co premier miał na myśli? Przed jakim wyzwaniem stoi Polska i czy polityka ekonomiczna nowego rządu temu wyzwaniu sprosta?

We wcześniejszym fragmencie exposé przedstawił genezę tej oceny: „Kiedy zagraniczni eksperci mówią o naszej gospodarce, to coraz częściej podzielają nasze diagnozy. O tym, jak bardzo przez 25 lat ostatnich uzależniliśmy się od zagranicznego kapitału. Najgłośniejszy ekonomista świata powiedział – przepraszam za jeden anglicyzm – »foreign owned countries« – jesteście krajem w posiadaniu zagranicy. Myślę, że przesadził, na pewno przesadził, ale jak mocno to brzmi”.

Piketty nie tyle przesadził, ile zaliczył Polskę – wraz z pozostałymi postkomunistycznymi krajami Europy Wschodniej – do grupy, którą rzeczywiście można w ten sposób określić. W pracy „From Soviets to Oligarchs: Inequality and Property in Russia, 1905–2016” (Od Sowietów do oligarchów: nierówność i majątek w Rosji, 1905–2016), którą omawiał Bloomberg, a do której odwołał się premier, ekonomista rozprawia się z historią nierówności gospodarczej w Rosji. Opisuje, jak dysproporcje zmniejszyły się, gdy kraj – w wyniku rewolucji – przeszedł od kapitalizmu do socjalizmu, i jak dramatycznie powiększyły się po upadku Związku Radzieckiego. Badania, opublikowane przez prestiżową amerykańską organizację , wykazują, że obecnie nierówności w Rosji przekraczają poziom osiągnięty w Chinach, a zbliżają się do tego ze Stanów Zjednoczonych.

Nieco na marginesie pracy Piketty’ego pojawia się kwestia szczególnie istotna dla Polski. Okazało się bowiem, że nie można dokładnie zmierzyć poziomu nierówności w państwach dawnego bloku wschodniego. Wynika to z faktu, że znaczna część kapitału znajduje się w rękach zagranicznych udziałowców, a nie najbogatszych mieszkańców danego kraju. Chętnie wykorzystywana przez obecną władzę opinia, że Polska została wyprzedana przez poprzednie władze, ma więc odzwierciedlenie w rzeczywistości. Jednak historia ta sięga nie tylko ostatnich rządów Platformy Obywatelskiej, ale samego początku transformacji.

>>> Treść całego artykułu można znaleźć w weekendowym wydaniu DGP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj