Wysoka cena wigilijnej kolacji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 grudnia 2017, 10:47
Zmiany cen koszyka produktów w sieciach handlowych
Zmiany cen koszyka produktów w sieciach handlowych/Dziennik Gazeta Prawna
Choć sklepy zapowiadały, że nie podniosą cen żywności na święta, to ostatecznie w większości przypadków poszły one w górę. Czasami nawet o kilkadziesiąt procent w porównaniu z zeszłym rokiem.
3200687-koszyk-swieteczny-2017-ceny.jpg
Koszyk świąteczny 2017 - ceny produktów w sieciach handlowych

Choć sieci handlowe zapowiadały walkę o klienta i niepoddawanie się naciskom producentów dążących do podnoszenia cen, przygotowanie tegorocznych świąt Bożego Narodzenia będzie droższe niż przed rokiem. Za koszyk produktów na wigilijny stół zapłacimy w zależności od marki sklepu od 17 proc. do ponad 30 proc. więcej. Wyjątek stanowią dwie sieci: Lidl oraz Piotr i Paweł. W przypadku tej pierwszej ceny zmalały rok do roku i to o 11 proc. Drugiej – utrzymały się na tym samym poziomie. Co więcej, Piotr i Paweł należy do tych sieci, w których ceny pozostają stabilne już kolejny rok z rzędu.

Droższy koszyk to przede wszystkim efekt podwyżek cen masła, jaj, wyrobów mleczarskich oraz owoców i warzyw. Niemal w każdej sieci zapłacimy za te produkty więcej niż w ubiegłym roku. Przyczyną jest rosnący eksport i dostosowywanie cen do tendencji obowiązujących na światowych rynkach. Producenci nie ukrywają, że podwyżkom sprzyjają też rosnące wynagrodzenia i program „Rodzina 500 plus”, które poprawiają kondycję finansową gospodarstw domowych.

>>> Czytaj też: Wigilia kosztuje w Polsce ponad 1 tys. zł. To znacznie mniej niż prezenty

Eksperci zauważają jednak, że sieci mają różne pozycje negocjacyjne w relacji z dostawcami. To sprawia, że koszyk tych samych podstawowych produktów świątecznych ma – zależnie od sklepu – różną wartość. Najtaniej jest w Auchan i Intermarche – w tych marketach nasz koszyk kosztował będzie ok. 90 zł. Na drugim biegunie znalazła się Biedronka oraz Netto, gdzie za produkty na wigilijny stół wydamy ponad 100 zł.

Andrzej Faliński, ekspert handlu detalicznego, doradza, by zakupy robić nie w jednej sieci, a w kilku sklepach. Wówczas można mieć pewność, że zaoszczędzi się najwięcej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj