Jak pomóc opiekunom niepełnosprawnych? Ich potrzeby wciąż nie są zaspokojone [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 kwietnia 2018, 16:20
Jak pomóc opiekunom niepełnosprawnych? Ich potrzeby wciąż nie są zaspokojone [OPINIA]
fot. Disara/Shutterstock/Dziennik Gazeta Prawna
Pamiętacie państwo protest rodziców niepełnosprawnych dzieci na szkolnym korytarzu? A mniej nagłośniony, choć równie dramatyczny protest opiekunów niepełnosprawnych osób dorosłych? Mijają cztery lata od tamtych wydarzeń. Warto zapytać, jak zmieniła się sytuacja protestujących grup.

To były jedne z najgłośniejszych wystąpień końcowej fazy rządów Również jako wydarzenie symboliczne, pokazujące, że w procesie modernizacji zapomniano – a przynajmniej nie potraktowano wystarczająco poważnie – najsłabszych, zależnych od troski ze strony państwa. Problemy osób głęboko niepełnosprawnych, a także ich opiekunów były przez władze systematycznie marginalizowane.

Można się było spodziewać, że w ślad za protestami osób niepełnosprawnych pójdą kolejne grupy wykluczonych, tak się jednak nie stało. O ile jednak rodzice dzieci niepełnosprawnych doczekali się wypełnienia głównego postulatu socjalnego (choć zostało ono rozłożone na raty), o tyle opiekunowie dorosłych do dziś walczą bezskutecznie.

Protestujący rodzice mieli wiele postulatów, lecz jeden z nich traktowano priorytetowo. Chodziło o uznanie sprawowanej przez nich długookresowej opieki za pracę i zrównanie otrzymywanego świadczenia pielęgnacyjnego z wysokością płacy minimalnej. Trzeba dodać, że to świadczenie było i jest przyznawane za cenę całkowitej rezygnacji z pracy – tymczasem, gdy odbywał się protest, wynosiło ono 620 zł i przysługiwało rodzicom oraz opiekunom dzieci (ale tych ze wskazaniem konieczności stałej opieki), a także znacznie niepełnosprawnych dorosłych, jednak pod warunkiem, że byli w takim stanie od dzieciństwa. Z postulatem podniesienia świadczenia rodzice występowali już wcześniej, również organizując protesty pod Sejmem i , ale wreszcie zdecydowali się na radykalniejszą formę – strajk okupacyjny. Dopiero wtedy premier ugiął się i spełnił główny postulat, choć jego realizacja miała odbywać się na raty. Świadczenie miało rosnąć sukcesywnie do wysokości płacy minimalnej i dopiero w 2016 r. uzyskało jej poziom.

>>> CAŁY TEKST W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj