Jemen: Wojsko i siły koalicji szturmują lotnisko w Al-Hudajdzie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 czerwca 2018, 11:09
Wojska jemeńskie i siły koalicji kierowanej przez Arabię Saudyjską zaatakowały we wtorek teren lotniska w Al-Hudajdzie, głównym jemeńskim porcie morskim będącym pod kontrolą rebeliantów z ruchu Huti - poinformowały źródła w jemeńskiej armii i mieszkańcy.

Szturm przypuszczono po wcześniejszych walkach w tym mieście ze wspieranymi przez Iran szyickimi rebeliantami Huti.

Odbicie lotniska byłoby istotną zdobyczą dla koalicji kierowanej przez Arabię Saudyjską i Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA). Państwa te zapowiedziały, że mogą przejąć kontrolę nad mocno bronionym przez Hutich miastem na tyle szybko, aby uniknąć przerw w dostarczaniu pomocy milionom osób zagrożonych głodem.

"Po raz pierwszy tak wyraźnie słyszymy, że doszło do starć. Słyszymy odgłos artylerii i karabinów maszynowych" - powiedział agencji Reutera mieszkaniec Hudajdy, zastrzegając sobie anonimowość. Jak dodał, wcześniej rano we wtorek samoloty bombardowały lotnisko.

Operacja mająca na celu odbicie Hudajdy rozpoczęła się przed tygodniem, aby odwrócić bieg wojny w Jemenie, będącej pośrednim konfliktem między Arabią Saudyjską a Iranem, potęgującym niestabilność na Bliskim Wschodzie - zwraca uwagę Reuters.

W wyniku wzmożonych w ostatnim czasie walk dziesiątki cywilów zostało rannych i pozbawionych dachu nad głową; starcia utrudniły również pracę organizacjom pomocowym w Hudajdzie, gdzie schroniło się wielu Jemeńczyków z innych regionów kraju.

Ambasador ZEA w Polsce Jussif Issa Hassan al-Sabri powiedział PAP, że wyparcie Hutich z Hudajdy jest konieczne, gdyż rozkradają oni wysyłaną tam pomoc i nabywają dzięki temu broń. Jego zdaniem to Iran i Huti odpowiadają za katastrofę humanitarną w Jemenie. Według ONZ 22 miliony Jemeńczyków zależy od pomocy humanitarnej, a 8,4 miliona jest na skraju głodu.

Minister stanu w MSZ ZEA Anwar Gargasz powiedział w poniedziałek, że koalicja podejmuje zdecydowane kroki w celu zminimalizowania ryzyka dla ludności cywilnej, a także umożliwienia Hutim ucieczki w głąb lądu do ich bastionu w stolicy kraju, Sanie. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj