Forsal logo

Elektryki wyprzedziły benzynę w Europie. Polska została z tyłu. Oto dlaczego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
38 minut temu
Elektryki wyprzedziły benzynę w Europie. Polska została z tyłu. Oto dlaczego
Elektryki wyprzedziły benzynę w Europie. Polska została z tyłu. Oto dlaczego/shutterstock
W Europie sprzedaż samochodów elektrycznych rośnie i po raz pierwszy przewyższyła sprzedaż aut benzynowych. W Polsce rynek elektryków wyhamował po zakończeniu programu dopłat – podaje czwartkowa „Rz”.

Jak podał dziennik, według danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów (ACEA) w czerwcu sprzedaż nowych samochodów w pełni elektrycznych w Unii Europejskiej po raz pierwszy przewyższyła sprzedaż aut benzynowych.

Elektryki wyprzedziły auta benzynowe

„Rzeczpospolita” wskazała, że popyt na elektryki we Francji niemal się podwoił, w Niemczech wzrósł o trzy czwarte, a w Hiszpanii o jedną czwartą. Gazeta wiąże ten trend przede wszystkim z systemami dopłat, dzięki którym samochody elektryczne stają się bardziej konkurencyjne cenowo wobec aut spalinowych.

Jak czytamy, w Niemczech nabywcy mogą otrzymać do 6 tys. euro dofinansowania, we Włoszech dopłaty obniżają cenę najtańszych modeli nawet do 5 tys. euro, we Francji wznowiono program leasingu dla osób dojeżdżających do pracy, a w Grecji wsparcie sięga 9 tys. euro.

Polska wypada znacznie słabiej

Na tym tle Polska wypada znacznie słabiej. Według „Rz” w czerwcu była – obok Irlandii – jednym z dwóch krajów UE, w których sprzedaż samochodów elektrycznych spadła. Liczba rejestracji zmniejszyła się o niemal jedną piątą, do nieco ponad 3 tys. aut.

Jak zaznaczyła „Rzeczpospolita”, również w pierwszym półroczu udział samochodów elektrycznych w nowych rejestracjach wyniósł w Polsce zaledwie 5 proc., podczas gdy średnia unijna sięgnęła 20,7 proc. Pod tym względem Polska zajęła przedostatnie miejsce w Unii Europejskiej.

Koniec programu "NaszEauto" uderzył w rynek samochodów elektrycznych

Cytowany przez gazetę prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego Jakub Faryś ocenił, że główną przyczyną spadku sprzedaży jest zakończenie rządowego programu dopłat. Jak wskazał, ubiegłoroczne wyniki były wyższe dzięki programowi „NaszEauto”, a obecnie rynek wrócił do poziomu sprzed jego uruchomienia.

Dziennik przypomniał, że Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej poinformowało o braku planów przesunięcia dodatkowych środków z Krajowego Planu Odbudowy na wsparcie zakupu samochodów elektrycznych.

„Rzeczpospolita” zwróciła także uwagę na niedostatecznie rozwiniętą infrastrukturę ładowania. Według danych Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności pod koniec czerwca w Polsce działało 13,2 tys. ogólnodostępnych punktów ładowania. Choć przybywa ładowarek dużej mocy, ich liczba nadal pozostaje niewystarczająca w porównaniu z krajami takimi jak Austria czy Włochy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Anna Rymkiewicz

Redaktorka związana z mediami od ponad 20 lat, na co dzień relacjonuje zagadnienia społeczne, gospodarcze oraz tematy lifestyle’owe. Łączy rzetelność z przystępnym przedstawianiem informacji, zarówno tych poważnych, jak i lżejszych.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraElektryki wyprzedziły benzynę w Europie. Polska została z tyłu. Oto dlaczego »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj