"Zrezygnuję ze stanowiska przewodniczącego, to już postanowione" - oświadczył chadek na konferencji prasowej w Budziszynie (Bautzen) na wschodzie kraju, dodając, że konkretny termin i inne szczegółowe informacje poda w najbliższych dniach.

Jak powiedział, odejście ze stanowiska szefa partii ma umożliwić CSU odnowę. Zaznaczył też jednak, że słaby wynik ugrupowania w niedawnych wyborach parlamentarnych w Bawarii nie miał wpływu na jego decyzję.

Seehofer jednocześnie podkreślił, że "jest ministrem spraw wewnętrznych w rządzie federalnym i nim pozostanie". Dodał, że jego rezygnacja z funkcji przewodniczącego CSU "w żaden sposób nie wpłynie" na sprawowane przez niego stanowisko w rządzie.

Według wcześniejszych doniesień agencji dpa w niedzielę wieczorem, podczas obrad w gronie ścisłego kierownictwa CSU, Seehofer zapowiedział swoją rezygnację z funkcji przewodniczącego partii i szefa MSW w ciągu najbliższego roku. Nowy szef ugrupowania miałby zostać wyłoniony na nadzwyczajnym zjeździe na początku 2019 roku. Terminu odejścia z MSW Seehofer nie wskazał.

69-letni Seehofer na czele CSU stoi od 2008 roku. Na początku br. zrezygnował z bycia premierem Bawarii (którym był także od 2008 roku) i partia na jego następcę wybrała Markusa Soedera. Seehofer pozostał szefem CSU i na wiosnę objął tekę ministra spraw wewnętrznych w rządzie federalnym Angeli Merkel.

Chadek - przez agencję Reutera określany jako "zarówno sojusznik, jak i krytyk Merkel" - kilkakrotnie doprowadził do poważnych napięć w koalicji rządzącej, złożonej z CSU, siostrzanej chadeckiej CDU oraz socjaldemokratycznej SPD.

Większość tarć dotyczyła zbyt liberalnej zdaniem Seehofera polityki migracyjnej Merkel, ale także osoby Hansa-Georga Maassena, ówczesnego szefa niemieckiego kontrwywiadu BfV. Seehofer poparł Maassena, mimo że ten wbrew stanowisku Merkel w publicznych wypowiedziach umniejszał skalę i wagę ksenofobicznych ekscesów w miejscowości Chemnitz na wschodzie kraju.

Ostatecznie Maassen, którego dymisji domagała się SPD, został zmuszony do odejścia ze stanowiska.

Zieloni w Bundestagu zaapelowali do Seehofera, by jak najszybciej zrezygnował także z funkcji ministra spraw wewnętrznych. "Kiedy chodzi o bezpieczeństwo naszego kraju, nie może być gry na zwłokę" - podkreśliła szefowa frakcji Katrin Goering-Eckardt w wypowiedzi dla dziennika "Tagesspiegel".

W wyborach do bawarskiego parlamentu 14 października CSU zdobyła 37,2 proc. głosów. Dla ugrupowania, które od kilkudziesięciu lat dominuje w lokalnej polityce i wcześniej rządziło w Bawarii samodzielnie, oznaczało to utratę większości absolutnej i konieczność szukania koalicyjnego partnera. W sprawie utworzenia koalicyjnego rządu w Bawarii CSU porozumiała się z centroprawicową partią Wolni Wyborcy (FW).