Premier Finlandii: Kraje UE są gotowe zgodzić się na powiązanie funduszy z praworządnością

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 września 2019, 21:45
Wygląda na to, że wszystkie kraje Unii Europejskiej są gotowe zaakceptować powiązanie unijnego finansowania z przestrzeganiem rządów prawa - powiedział w niedzielę premier Finlandii Antti Rinne, którego kraj sprawuje obecnie przewodnictwo w Radzie UE.

"Żadne państwo członkowskie, przynajmniej nie wprost, nie sprzeciwia się temu" - przyznał Rinne zapytany także o stanowisko Polski i Węgier w cyklicznym wywiadzie na antenie publicznego radia Yle.

Swoją opinię uzasadnił postępem w negocjacjach na ten temat, którym przewodzi fińska minister ds. europejskich Tytti Tuppurainen. "Z tego jestem naprawdę zadowolony. Mam nadzieję, że scenariusz z chwili obecnej zostanie zrealizowany" - dodał Rinne, który od czerwca kieruje nowym centrolewicowym rządem Finlandii.

Zapytany, czy ze strony Polski i Węgier są "gwarancje zmiany" prowadzonej polityki, Rinne odparł, że Finlandia jest "za Europą i Europejczykami oraz za wartościami, przy pomocy których można zapewnić stabilizację, pokój i rozwój dobrobytu w Europie". "Nie jesteśmy przeciwko żadnemu z państw w żaden sposób i jest to jasny przekaz dla wszystkich" - podkreślił.

Szef fińskiego rządu nie doprecyzował jednak co miałoby oznaczać powiązanie środków unijnych z praworządnością.

Fińska półroczna prezydencja w Radzie UE rozpoczęła się w lipcu. Jednym z priorytetów programu Helsinek są kwestie rządów prawa.

W lokalnej prasie zwraca się dużą uwagę na to, że na początku tej prezydencji, w związku z podjęciem tematu praworządności, fińskie władze były atakowane na Węgrzech. Premier tego kraju Viktor Orban w publicznych wystąpieniach mówił, że Finlandia nie może wymagać od innych krajów UE przestrzegania zasad prawa, ponieważ w kraju tym nie funkcjonuje np. Trybunał Konstytucyjny.

W poniedziałek Rinne udaje się z wizytą do Budapesztu oraz do Pragi, gdzie spotka się z Orbanem oraz premierem Czech Andrejem Babiszem.

>>> Czytaj też: List do prezesa NIK, czyli kilka pytań, które powinny paść, a nie było okazji, by je zadać

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj