Jadwiga Emilewicz powołana na funkcję wicepremiera

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 kwietnia 2020, 11:26
Jadwiga Emilewicz. Źródło: Materiały prasowe
Jadwiga Emilewicz. Źródło: Materiały prasowe /Media
W czwartek w Pałacu Prezydenckim prezydent Andrzej Duda na wniosek premiera Mateusza Morawieckiego powołał minister rozwoju Jadwigę Emilewicz na funkcję wicepremiera. Prezydent odwołał też Jarosława Gowina z funkcji wicepremiera i szefa Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

O powołaniu Emilewicz na funkcję wicepremiera oraz o odwołaniu Gowina poinformowała Kancelaria Prezydenta na stronie internetowej.

Wcześniej o powołaniu Emilewicz poinformowała na Twitterze kancelaria premiera: "Prezydent Andrzej Duda na wniosek premiera @MorawieckiM powołał minister @MinRozwoju Jadwigę Emilewicz na stanowisko Wiceprezesa Rady Ministrów".

W poniedziałek szef Porozumienia Jarosław Gowin, wicepremier i minister szkolnictwa wyższego, oświadczył, że podaje się do dymisji z obu pełnionych funkcji. Zaznaczył, że Porozumienie, pozostaje częścią Zjednoczonej Prawicy. Na funkcję wicepremiera rekomendował Emilewicz.

Powodem podania się do dymisji przez Gowina było jego przekonanie, że wybory prezydenckie - ze względu na zagrożenia związane z epidemią koronawirusa w Polsce - nie powinny odbyć się 10 maja oraz odrzucenie przez PiS jego propozycji, aby wprowadzić trzymiesięczne vacatio legis w przypadku ustawy autorstwa PiS poświęconej wyborom prezydenckim. Według Gowina takie vacatio legis ustawy, która przewiduje, że głosowanie w najbliższych wyborach prezydenckich będzie wyłącznie korespondencyjne, rozstrzygnęłoby o przełożeniu wyborów poza obecny termin.

Sejm uchwalił w poniedziałek ustawę, zgodnie z którą wybory prezydenckie w 2020 r. zostaną przeprowadzone wyłącznie w drodze głosowania korespondencyjnego. Przepisy stanowią też, że w stanie epidemii, marszałek Sejmu może zarządzić zmianę terminu wyborów, określonego wcześniej w postanowieniu. Ustawa trafiła teraz do Senatu.

W środę Gowin zapowiedział, że gdy ustawa o głosowaniu korespondencyjnym wróci do Sejmu podejmie z innymi posłami Porozumienia decyzję, jak ostatecznie zagłosować. Według niego, wtedy będzie jasne, że wybory korespondencyjne 10 maja są niemożliwe.

>>> Czytaj też: Bank Światowy: Polska ma przestrzeń budżetową, by dać odpowiedź na epidemię

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj