Forsal logo

Klapa legislacyjnej rewolucji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 września 2009, 07:19
Pisaniem ustaw miało się zająć Rządowe Centrum Legislacji. "Przełomowa zmiana" premiera Tuska okazała się jednak niewypałem. Bardzo drogim. Podatnicy podwójnie płacą za wygodę rządowych prawników - akcentuje "Puls Biznesu".

Rządowe Centrum Legislacji (RCL) miało tworzyć nowe projekty ustaw. Na chęciach się skończyło. Rządzą resorty - zauważa gazeta.

W ciągu prawie pół roku zatrudniające aż 90 prawników centrum nie stworzyło ani jednego projektu ustawy - jak przewidywała reforma. "Nie opracowaliśmy jeszcze żadnego projektu ustawy na podstawie założeń przygotowanych przez ministerstwa. Uczymy się nowego systemu, który jest na etapie rozruchu" - przyznaje Maciej Berek, prezes RCL.

Projekty nadal są pisane przez ministerialnych urzędników, którzy dostają na to zgodę... RCL. "I gdzie tu miejsce na tanie państwo?" - pytają retorycznie eksperci.

Więcej w "Pulsie Biznesu".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Tematy: gospodarka
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj