Forsal logo

Obama chce reformy finansów jeszcze w tym roku

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 września 2009, 10:21
Prezydent USA Barack Obama chce jeszcze w tym roku przeprowadzić reformę finansów - powiedział główny doradca ekonomiczny prezydenta Larry Summers. Instytucje finansowe nie powinny - według prezydenta - mieć prawa do wybierania nadzoru. Muszą też poddać się kontroli, jeśli ich problemy mogłyby doprowadzić do poważnych zakłóceń w funkcjonowaniu systemu finansowego.

Obama sam zaangażuje się w debatę Kongresu nad proponowanymi zmianami w systemie regulowania działalności instytucji finansowych.

W poniedziałek, w rocznicę ogłoszenia upadłości banku Lehman Brothers, prezydent wygłosi w Nowym Jorku przemówienie na temat znaczenia reformy finansów dla uzdrowienia gospodarki i ustabilizowania jej w perspektywie długoterminowej.

Obama zdecydował się wystąpić w rocznicę upadku Lehman Brothers, jednego z najstarszych i największych banków w kraju, który zdołał nawet przeżyć wielki kryzys lat 30. ponieważ upadłość ta spowodowała panikę na giełdzie w USA i potwierdziła obawy o to, że rynek kredytów hipotecznych jest w stanie głębokiego kryzysu.

Przypomnienie o tym największym w historii USA bankructwie, które rozpoczęło "absolutną burzę" w świecie finansów, jak pisały amerykańskie media, ma pomóc prezydentowi w przekonaniu Amerykanów, że reforma przepisów i systemu nadzoru nad instytucjami finansowymi jest nieodzowna dla odbudowania amerykańskiej gospodarki na solidnych podstawach.

Summers przedstawił zarys zmian proponowanych przez Obamę. Instytucje finansowe nie powinny - według prezydenta - mieć prawa do wybierania instytucji, które będą je nadzorować. Muszą też poddać się kontroli, jeśli ich problemy, bądź upadek mógłby doprowadzić do poważnych zakłóceń w funkcjonowaniu systemu finansowego.

Summers dodał też w rozmowie z dziennikarzami, że Obama obawia się, że lobbyści i grupy interesów będą walczyły z niektórymi zapisami proponowanej ustawy i będą starały się ją "rozwodnić".

Doradca prezydenta dodał również, że rząd USA będzie teraz kładł większy nacisk na trwałe uzdrowienie gospodarki, niż na akcje ratunkowe wobec zagrożonych sektorów. W przeciwnym razie wysokie bezrobocie, które Summers określił jako "nie do zaakceptowania" utrzyma się przez wiele lat; administracja Obamy obawia się, że bezrobocie osiągnie wkrótce 10 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj