Katastrofa ekologiczna na Słowacji. Do Dunaju wyciekło kilkadziesiąt ton ropy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 czerwca 2012, 12:24
Flaga Słowacji, fot. magicinfoto
Flaga Słowacji, fot. magicinfoto /ShutterStock
Co najmniej 30 ton ropy wyciekło we wtorek rano do Dunaju w porcie rzecznym w Bratysławie - poinformowała słowacka straż pożarna. To największa katastrofa ekologiczna tego typu na Słowacji w ostatnich latach.

Do wypadku doszło w czasie tankowania jednej z zacumowanych barek. Przyczyną najprawdopodobniej było uszkodzenie służącego do przelewania paliwa węża. Ropa zanieczyściła Dunaj oraz jedną z odnóg tej drugiej co do wielkości rzeki w Europie.

Zdaniem portalu internetowego cas.sk awarię spowodował marynarz, który nieumiejętnie obchodził się ze sprzętem do tankowania.

Nad usuwaniem szkód pracuje kilkudziesięciu strażaków. Rozstawiono specjalne bariery, mające zapobiec większemu zanieczyszczeniu rzeki. Część portu pozostaje zamknięta, ale Dunaj pozostaje otwarty dla żeglugi.

Policja wszczęła śledztwo w sprawie wypadku. Za zanieczyszczenie rzeki grozi na Słowacji do pięciu lat więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj