Przez planowane zmiany w kodeksie pracy może zniknąć 200 tys. miejsc pracy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 października 2012, 15:59
Planowane zmiany w kodeksie pracy
Planowane zmiany w kodeksie pracy/DGP
Przez planowane przez resort pracy zmiany w kodeksie pracy z kraju mogą uciec centra obsługi klientów i finansowo-księgowe. Zatrudnienie straci 200 tys. osób.

Taki skutek mogą wywołać proponowane przez resort pracy zmiany w przepisach kodeksu pracy. Usuwa on zatrudnienie zmianowe z katalogu przesłanek uzasadniających działanie firmy w niedziele i święta. Jeżeli zmiany wejdą w życie, to niemożliwe stanie się działanie firm, które w wolne dla większości dni świadczą usługi na rzecz klientów z całego świata. W ich przypadku to normalne dni pracy.

– Zmiana ta nie była z nami konsultowana. Nie rozumiemy, czemu ma służyć. Dla branży contact center istotna jest elastyczność. My musimy pracować wtedy, gdy oczekują tego od nas klienci, i do ich potrzeb musimy dopasowywać system zmian – podkreśla Jacek Barankiewicz, wiceprezes Stowarzyszenia Marketingu Bezpośredniego (SMB).

Z szacunków SMB wynika, że w sektorze call center rocznie świadczy pracę ok. 200 tys. osób. W większości w tej branży zatrudnione są kobiety – stanowią 60 proc. pracujących. To osoby młode w wieku 18 – 30 lat. Wartość rynku call center to około 800 mln zł.

W przypadku absolutnego zakazu w Polsce pracy w niedziele i święta świadczenie usług ciągłych zostanie przeniesione do tych państw, w których ograniczenia takie nie występują, np. do Rumunii.

– To by oznaczało utratę na rzecz zagranicznych rynków kilkudziesięciu tysięcy miejsc pracy, a w konsekwencji wzrost bezrobocia, mniejsze wpływy do budżetu i więcej zasiłków – podkreśla Krzysztof Szpanelewski, członek zarządu grupy DataContact.

Jeśli przepis zostanie zmieniony w sposób wskazany w projekcie, firmy poszukają alternatywy. Zwykle będzie ona oznaczać obejście prawa. Najprostsze rozwiązanie to podpisywanie umów-zleceń z pracownikami. Będą się oni jednak narażać na ryzyko ustalenia stosunku pracy, jeśli będą wykonywać pracę najpierw na etacie, a potem na zleceniu.

– Obecnie jest jeszcze możliwość zatrudnienia pracownika w systemie pracy weekendowej. Ma ona miejsce jedynie w piątek, sobotę i niedzielę. To rozwiązanie droższe dla spółek, bo musiałyby mieć dodatkowych pracowników specjalnie przeznaczonych do pracy weekendowej. Jednak jest to legalne. Niestety, w projekcie również ten przepis został usunięty z katalogu prac dozwolonych w niedziele i święta – ostrzega Katarzyna Dulewicz, partner CMS Cameron McKenna Dariusz Greszta Spółka Komandytowa.

Prawnicy są zdziwieni kierunkiem zmian. Ich zdaniem w prawie pracy powinny pojawiać się kolejne wyjątki dopuszczające pracę w niedziele, a nie nowe ograniczenia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj