Klienci Ryanaira "koczują" na lotnisku Chopina

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 stycznia 2013, 14:03
Około 20 pasażerów nie odleciało przedpołudniowym samolotem z warszawskiego portu do Manchesteru - dowiedziała się Informacyjna Agencja Radiowa.

Maszyna wystartowała 15 minut przed planowym terminem. Pasażerowie, z którymi rozmawiał reporter IAR, przekonują, że zostali zaskoczeni przyśpieszeniem startu. Zapewniają, że gdy wezwano ich do bramki, natychmiast się tam udali.

Pasażerowie domagają się rekompensaty od lotniska. Rzecznik portu Przemysław Przybylski mówi IAR, że winny jest Ryanair, a nie lotnisko. Dodaje, że przewoźnik zgłosił w porcie, że odlot odbędzie się o 11.30, a samolot odleciał o 11.15 i to Ryanair wziął odpowiedzialność za pasażerów pozostawionych na lotnisku.

Tanie linie lotnicze mają korzystać z warszawskiego portu przynajmniej do połowy stycznia. Wszystko zależy od tego, czy na lotnisku w Modlinie zostanie ponownie po remoncie otwarty pas startowy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj