Związki zawodowe szykują się na długą wojnę z rządem

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
25 marca 2013, 12:33
Żądania protestujących nauczycieli, lekarzy, górników, pielęgniarek i położnych
Żądania protestujących nauczycieli, lekarzy, górników, pielęgniarek i położnych/Forsal.pl
Oburzeni otworzyli wielki worek z roszczeniami. Teraz będą się do niego dorzucały kolejne grupy. O co będą walczyć górnicy, lekarze, nauczyciele i pielęgniarki?

Oburzonych przybywa, a główny spór przenosi się z Sejmu na ulicę. Na jutro zaplanowano solidarnościowy strajk na Śląsku (stanąć ma m.in. 120 pociągów). Przy okazji niemal każda z grup zawodowych próbuje ugrać dla siebie ustępstwa ze strony rządu.

>>> Czytaj też: Bezrobocie w Polsce: przybywa biernych zawodowo, którzy zrezygnowali z szukania pracy

– My i rząd patrzymy na strajk jak na próbę generalną – mówi rzecznik „Solidarności” Marek Lewandowski. Akcję organizuje międzyzakładowy komitet protestacyjno-strajkowy, tworzony przez NSZZ „Solidarność”, OPZZ, Sierpień 80 i Kontrę. – W społeczeństwie są niemoc, niechęć, oburzenie. Chcemy wskazać rządowi, co może naprawić, ale czy rząd to zrozumie? Jeśli nie, to będą protesty – mówi Jan Guz, szef OPZZ.

Postulaty strajkujących dotyczą nie tylko ograniczenia stosowania umów śmieciowych, wprowadzenia osłon dla przemysłu przed skutkami pakietu klimatycznego, ulg i wspomagania finansowego firm utrzymujących zatrudnienie mimo przestoju produkcji. Chodzi także o zaprzestanie likwidacji szkół czy uczynienie z pomostówek rozwiązania stałego. Ustępstwa rządu w tych obszarach to prosta droga do stawiania nowych postulatów przez kolejne grupy. Oto najważniejsze z nich.

Czego chcą związki zawodowe

 Na celowniku górników są plany zmian w emeryturach tej grupy. Popierają oni postulat międzyzakładowego komitetu ze Śląska bezterminowych emerytur pomostowych. Oprócz tego chcą także zmiany zasad opłacania VAT od stali oraz podniesienia wysokości najniższych rent i emerytur.

 Nauczyciele starają się zablokować najdalej idące zmiany w Karcie nauczyciela. Chodzi m.in. o ograniczenie długości urlopu dla poratowania zdrowia z trzech lat do roku, corocznych podwyżek i niezwiększania pensum. – Trzeba myśleć o sytuacji na rynku pracy nauczycieli. Gdyby zgodnie z propozycjami samorządów podnieść pensum o 10 proc., oznaczałoby to plus minus 10-procentową redukcję stanu zatrudnienia – mówi szef ZNP Sławomir Broniarz. ZNP zaskarżył także do trybunału przepisy, z których korzystają samorządy, likwidując szkoły publiczne i powierzając zadania oświatowe niepublicznym, zakładanym np. przez rodziców.

 Lekarze i pielęgniarki chcą m.in. wycofania się rządu z przekształcenia szpitali w spółki, podniesienia wyceny świadczeń czy ograniczenia możliwości zatrudniania na umowach cywilnoprawnych, czego domagają się pielęgniarki. – Nasze protesty to wyraz bezradności pokazujący, że wszystkie inne mechanizmy zawiodły. Dlatego szukamy szansy także w takich zmianach jak wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych, by politycy bardziej od swojego lidera słuchali wyborców – mówi Krzysztof Bukiel, szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, który przystąpił do Platformy Oburzonych.

>>> Czytaj też: Związkowcy zapowiadają rewolucję: umowy na czas określony z limitem

Związkowcy szykują się na długą kampanię. – Wybraliśmy strategię długiego marszu przez Platformę Oburzonych, integrowanie różnych środowisk, ruchu związkowego, organizowanie ciągłych protestów i antykampanię przy wyborach – mówi rzecznik „Solidarności” Marek Lewandowski. Jednak rząd jest świadomy zagrożenia. – Jeśli ci, którzy rządzą, nie potrafią ciągle się skupiać na problemach zwykłych ludzi, bardzo szybko ich władza staje się czymś trudnym do zniesienia – mówił na sobotniej Radzie Krajowej PO Donald Tusk.

Marsz po władzę to integrowanie niezadowolonych i ciągłe protesty

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: praca
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj