Jedlak: Rynek po chińsku

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 lipca 2015, 04:01
Krzysztof Jedlak, redaktor naczelny Dziennika Gazety Prawnej, fot. Wojciech Górski
Krzysztof Jedlak, kierownik działu podatki, fot. Wojciech Górski/DGP
Rynek bywa odsądzany od czci i wiary. Czasem słusznie. Jednak jest z nim trochę tak, jak z demokracją u Churchilla: może jest to zły mechanizm dystrybucji dóbr i usług, ale lepszego nie mamy.

Kwintesencją wolnego rynku i żywiołów, które nim targają, są giełdy. Jednak zdarza się, że nawet na nich niewidzialna ręka rynku zamienia się w łapę, która nimi steruje. Tu Chiny wyznaczyły zupełnie nowe standardy. Gdy niedawno po wzroście cen o 150 proc. (w ciągu kilkunastu miesięcy) koniunktura się załamała, a kursy spadły o 1/3, władze zarządziły hossę. Blokują podaż (zawieszenie notowań wielu firm, zakaz sprzedaży dla insiderów i inwestorów mających więcej niż 5 proc. kapitału, zamrożenie ofert pierwotnych) i kreują popyt (nakaz zakupów dla domów maklerskich, funduszy i innych instytucji). A bank centralny zapewnia ogromne środki na kredyty na akcje.
Ktoś wierzy jeszcze, że wyceny spółek mają coś wspólnego z rzeczywistą ich wartością?

Świat, ale i zwykli Chińczycy mają o czym myśleć. Nadzwyczajne środki oznaczają, że sytuacja też jest nadzwyczajna. Im dłużej rządowa łapa będzie grzebać w giełdowym mechanizmie, tym gorszy będzie to sygnał. Chiny mogą też znieść ograniczenia i zalać giełdy pieniędzmi, co byłoby odmianą luzowania ilościowego znanego np. z USA. Ale stosuje się je, gdy alternatywą jest ekonomiczna katastrofa. Mogą też wrócić do rynku – wtedy dowiemy się prawdy. Na tym polega jego urok: porusza się od euforii do paniki, od przewartościowania do niedowartościowania – i z powrotem, ale średnio rzecz biorąc odzwierciedla rzeczywistość gospodarczą. W końcu prawidłowo wyceni sytuację polityczną i ekonomiczną Chin. Tyle że na tym może im najmniej zależeć.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: bankigiełda
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj