RPO: brak anestezjologów utrudnia dostęp do znieczulenia przy porodzie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 sierpnia 2016, 12:17
Na koniec ubiegłego roku dostęp do znieczulenia farmakologicznego w poszczególnych województwach był znacznie zróżnicowany - ocenia Rzecznik Praw Obywatelskich na podstawie danych NFZ. Zdaniem rzecznika problemem jest m.in. brak anestezjologów.

Od 1 lipca ubiegłego roku Narodowy Fundusz Zdrowia finansuje znieczulenie zewnątrzoponowe stosowane przy porodzie drogami natury. Znieczulenia - tak jak porody - należą do świadczeń nielimitowanych, co oznacza, że NFZ płaci za wszystkie wykonane procedury.

Rzecznik Praw Obywatelskich przypomniał też niedawny raport NIK, z którego wynika, że część oddziałów położniczych ma problem z przestrzeganiem standardów opieki okołoporodowej. "Polki nadal rodzą w skandalicznych warunkach, a ich prawa na wielu oddziałach położniczych często nie istnieją" - wskazano w komunikacie zamieszczonym w środę na stronie RPO.

Zdaniem rzecznika konieczna jest zmiana postaw lekarzy i personelu medycznego. "Przeważa rutyna, obojętność a także przekonanie, że skoro brakuje pieniędzy i lekarzy, to po co angażować te cenne środki w łagodzenie +naturalnego+ bólu i zmieniać zachowanie przy porodzie, które +zawsze takie było+?" - ocenia Rzecznik.

Z danych przekazanych RPO przez Fundusz wynika, że na koniec 2015 r. między województwami istniały ogromne różnice w dostępie do znieczulenia farmakologicznego. Dysproporcje te są przede wszystkim efektem różnej liczby lekarzy anestezjologów.

Jak poinformowano w komunikacie, najwięcej znieczuleń zewnątrzoponowych wykonano w województwie mazowieckim, małopolskim i podlaskim. W tym ostatnim znieczulany był co czwarty naturalny poród. Z kolei np. w woj. warmińsko-mazurskim odsetek znieczuleń wyniósł 11 proc., świętokrzyskim - 4,02 proc., w pomorskim – 1,84 proc., a w śląskim – 4,2 proc.

W woj. lubuskim w okresie od lipca do listopada ubiegłego roku na 2265 porodów zakończonych drogami natury wykonano tylko osiem znieczuleń zewnątrzoponowych na oddziałach z III poziomem referencyjnym.

Rzecznik zapowiada, że dane przekazane przez NFZ będą podstawą jego dalszych działań i wystąpień.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj