Johnson & Johnson musi zapłacić ponad 2 mld dol. Sąd w USA podtrzymał orzeczenie ws. talku

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
1 czerwca 2021, 19:42
Sąd podjął decyzję
<p>Sąd podjął decyzję</p>/Shutterstock
Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych podtrzymał we wtorek orzeczenie nakazujące zapłatę ponad 2 mld dolarów na rzecz kobiet, które twierdzą, że zachorowały na raka jajnika w wyniku używania talków firmy Johnson & Johnson zawierających azbest.

Sędziowie nie skomentowali we wtorek odrzucenia apelacji Johnson & Johnson.

Sąd w Missouri w 2018 r. przyznał 22 kobietom 4,7 mld dolarów, ale w ub.r. sąd apelacyjny usunął z pozwu dwie kobiety i obniżył kwotę do 2,12 mld dolarów. Ława przysięgłych uznała, że produkty z talkiem zawierały azbest, a talk z domieszką azbestu może powodować raka jajnika.

Firma, która twierdziła, że podczas procesu nie została potraktowana sprawiedliwie, poinformowała, że apelacja dotyczyła "procedury prawnej, a nie bezpieczeństwa". "Dziesięciolecia niezależnych ocen naukowych potwierdzają, że puder Johnson's Baby Powder jest bezpieczny, nie zawiera azbestu i nie powoduje raka" - przekazała. Wcześniej poinformowała, że ma do czynienia z ponad 19 tys. podobnych roszczeń.

Reprezentujący kobiety prawnik Mark Lanier ucieszył się z decyzji sądu ws. apelacji Johnson & Johnson. "To było zwycięstwo nie tylko tych wspaniałych kobiet i ich rodzin, które mieliśmy zaszczyt reprezentować, ale zwycięstwo sprawiedliwości" - powiedział. "Ta decyzja wysyła jasny komunikat do bogatych i potężnych: zostaniesz pociągnięty do odpowiedzialności, gdy wyrządzisz poważne szkody" – dodał.

Sędziowie Samuel Alito i Brett Kavanaugh nie brali udziału w postępowaniu. Alito posiada od 15 do 50 tys. dolarów w akcjach Johnson & Johnson. Ojciec Kavanaugh stał na czele stowarzyszenia branżowego, które lobbowało przeciwko uznaniu talku za substancję rakotwórczą i umieszczaniu ostrzeżenia na produktach zawierających talk.

Johnson & Johnson zaprzestał sprzedaży swojego pudru Johnson's Baby Powder na bazie talku w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, produkt pozostaje jednak na rynku w innych krajach. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj