Australia żąda od Chin przeprosin i usunięcia fałszywego zdjęcia żołnierza

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 listopada 2020, 10:17
Rząd Australii zażądał w poniedziałek od Chin usunięcia fałszywego, jak twierdzi, zdjęcia opublikowanego na koncie chińskiego urzędnika na Twitterze, na którym australijski żołnierz trzyma nóż przy gardle afgańskiego dziecka. Canberra żąda od Pekinu przeprosin.

Premier Australii Scott Morrison zwołał w poniedziałek konferencję prasową, aby potępić publikację zdjęcia, które określił jako "naprawdę odrażające".

Władze Australii nie precyzują, na jakiej podstawie stwierdzono, że zamieszczona fotografia jest fałszywa.

Rząd w Canberze zwrócił się do Twittera, aby usunął ten post, zamieszczony w poniedziałek przez rzecznika chińskiego MSZ Zhao Lijiana – zakomunikował Morrison. "To jest absolutnie oburzające i nie ma usprawiedliwienia (...) - podkreślił. - Chiński rząd powinien wstydzić się tego postu. To pomniejsza (Chiny) w oczach świata".

Zhao napisał na Twitterze: "(Jesteśmy) zszokowani mordem afgańskich cywilów i więźniów dokonanym przez australijskich żołnierzy. Zdecydowanie potępiamy takie czyny i wzywamy do pociągnięcia ich do odpowiedzialności". Pod wpisem zamieścił wspomniane zdjęcie.

W piątek na koncie Zhao na Twitterze opublikowano post o prawie identycznej treści, ale bez zdjęcia żołnierza i dziecka – podaje Reuters.

W piątek dowódca australijskiej armii gen. Angus John Campbell poinformował, że władze przekazały 13 żołnierzom sił specjalnych, iż grozi im zwolnienie ze służby w związku z niezależnym raportem na temat domniemanych bezprawnych zabójstw w Afganistanie.

Morrison poinformował, że Australia ustanowiła "przejrzysty i uczciwy" proces badania zarzutów stawianych oskarżonym żołnierzom tak, jak robi to "wolny, demokratyczny, liberalny kraj".

Z opublikowanego w połowie listopada raportu z dochodzenia wynika, że 25 żołnierzy australijskich sił specjalnych z premedytacją zabiło 39 nieuzbrojonych osób w Afganistanie w latach 2005-2016. Jak oświadczył gen. Campbell, wszystkich tych zabójstw dokonano z premedytacją, nie w sytuacji bojowej. Ofiarami byli więźniowie, lokalni rolnicy i inne osoby zatrzymane przez australijskich żołnierzy.

Oficerowie sił specjalnych mieli nakazywać żołnierzom zabójstwa w ramach rytuału bojowego, by mogli oni zaliczyć na swoje konto swoje pierwsze ofiary śmiertelne. Po dokonaniu zabójstwa miejsce zbrodni przygotowywano tak, by wskazywało ono, że na miejscu doszło do walki. Według raportu czyny żołnierzy były skrywane przez lata z uwagi na "kulturę tajności" w armii.

Stosunki Australii z Chinami uległy pogorszeniu, odkąd Canberra wezwała do międzynarodowego dochodzenia w sprawie pochodzenia pandemii koronawirusa. Pierwsze przypadki Covid-19 wykryto pod koniec zeszłego roku w mieście Wuhan, stolicy prowincji Hubei w środkowych Chinach, ale chińskie władze twierdzą, że wirus mógł przybyć tam z zagranicy.

Władzom ChRL nie spodobało się także zabieranie przez Australię głosu w kwestiach praw człowieka w Chinach i wykluczenie koncernu Huawei z budowy australijskiej sieci 5G, co Canberra uzasadnia względami bezpieczeństwa narodowego. (PAP)

cyk/ akl/

arch.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj