Parlament zdecydował. Broń jądrowa będzie mogła trafić do Finlandii
Fiński parlament przegłosował w środę zniesienie obowiązującego od lat 80. całkowitego zakazu dotyczącego obecności broni jądrowej na terytorium kraju. Za zmianą opowiedziało się 125 deputowanych, przeciw było 61.
Nowe przepisy nie oznaczają, że Finlandia zamierza budować własny arsenał nuklearny. Helsinki podkreślają, że pozostają państwem nieposiadającym broni jądrowej. Zmiana pozwala jednak na wwożenie, transport oraz czasowe rozmieszczanie na fińskim terytorium broni należącej do sojuszników z NATO.
Rząd argumentuje, że nowe regulacje zwiększą bezpieczeństwo kraju i ułatwią współpracę wojskową w ramach Sojuszu.
Minister obrony Antti Häkkänen wyjaśnił w mediach społecznościowych, że „zniesienie całkowitego zakazu dotyczącego broni jądrowej, pochodzącego jeszcze z czasów zimnej wojny, pozwala dostosować nasze ustawodawstwo do przepisów obowiązujących u najbliższych sojuszników w NATO”.
Zwolenicy zmian wskazują również na znaczenie odstraszania nuklearnego. – Odstraszanie nuklearne jest ostatecznie gwarantem pokoju w Europie. To najważniejszy środek odstraszający przed rosyjską agresją – powiedział przewodniczący komisji obrony fińskiego parlamentu Heikki Autto.
Koniec epoki ostrożności wobec Rosji
Decyzja ma wymiar znacznie szerszy niż tylko zmiana przepisów. Przez dekady Finlandia prowadziła wyjątkowo ostrożną politykę wobec Moskwy, starając się nie prowokować swojego potężnego sąsiada.
Zakaz obecności broni jądrowej był spuścizną zimnej wojny i obaw przed ingerencją Związku Radzieckiego. Nawet po upadku ZSRR Finlandia przez lata unikała wejścia do NATO, nie chcąc pogarszać relacji z Rosją.
Dopiero inwazja wojsk Kremla na Ukrainę zmieniła fińskie podejście do bezpieczeństwa. W 2023 roku kraj został członkiem NATO, a dziś coraz większy nacisk kładzie na odstraszanie militarne.
– Przed wejściem do NATO fińska polityka w zakresie broni jądrowej koncentrowała się przede wszystkim na kontroli zbrojeń. Dziś na pierwszym miejscu znajduje się odstraszanie – powiedział dziennikowi "The New York Times" Jyri Lavikainen z Fińskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
Zmiana może także otworzyć drogę do bliższej współpracy z Francją, która rozważa rozmieszczenie części swoich sił odstraszania nuklearnego w państwach sojuszniczych. Według fińskiego nadawcy publicznego Yle premier Petteri Orpo rozmawiał już na ten temat z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.
Rosja ostrzega, eksperci mówią o ryzyku eskalacji
Decyzja Helsinek spotkała się z ostrą reakcją Moskwy. Już w marcu rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow ostrzegł, że "rozmieszczenie broni jądrowej na terytorium Finlandii będzie stanowiło zagrożenie dla Rosji". – Jeśli Finlandia będzie nam zagrażać, podejmiemy odpowiednie działania – zapowiedział.
Zdaniem części ekspertów nowe przepisy mogą zostać odebrane przez Rosję jako sygnał dalszego wzmacniania nuklearnego potencjału NATO. – To zwiększa istniejące już napięcia i ryzyko eskalacji – oceniła w rozmowie z amerykańskim dziennikiem Tytti Erästö ze Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI).
Podobne obawy wyraża profesor Uniwersytetu Helsińskiego Heikki Patomäki. – Wraz ze wzrostem potencjału militarnego i środków odstraszania rośnie również poczucie zagrożenia oraz prawdopodobieństwo wystąpienia konfliktu zbrojnego – powiedział amerykańskiemu dziennikowi.
Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.
