Na wojsko i służby może trafić niemal połowa budżetu
Pierwotnie rosyjska ustawa budżetowa przewidywała 12,9 bln rubli (około 600 mld zł) na pozycję "obrona narodowa". Było to nieco mniej niż w 2025 r., gdy wydatki wojskowe wyniosły 13,5 bln rubli (ok. 680 mld zł). W praktyce jednak – jak informuje agencja Bloomberg, powołując się na źródła zaznajomione z dyskusjami w rosyjskich władzach – budżet wojskowy na 2026 rok może wzrosnąć do niemal 18 bln rubli (910 mld zł), co odpowiadałoby 41 proc. wszystkich planowanych wydatków państwa, wynoszących 44 bln rubli (ok. 2,2 bln zł).
Po uwzględnieniu wydatków zapisanych w kategorii "bezpieczeństwo narodowe" – obejmującej m.in. budżety MSW, Rosgwardii, Komitetu Śledczego i służb specjalnych – łączne nakłady na struktury siłowe mogą sięgnąć 21,8 bln rubli, czyli niemal połowy całego budżetu.
Dla porównania wydatki obronne Polski w 2025 r. wyniosły około 170 mld zł.
Z czego Kreml sfinansuje wydatki?
Źródła Bloomberga twierdzą, że aby sfinansować dodatkowe wydatki wojskowe, rząd przygotowuje cięcia w wydatkach cywilnych oraz zamierza ponownie sięgnąć po zgromadzone rezerwy. Około połowę potrzebnej kwoty, czyli 2–3 bln rubli, władze planują pozyskać poprzez zwiększenie zadłużenia i emisję obligacji skarbowych.
W ubiegłym tygodniu rosyjska Duma Państwowa przyjęła ustawę pozwalającą rządowi przekroczyć obowiązujące limity wydatków i długu publicznego bez konieczności nowelizacji budżetu.
Zmianę poprzedziło zniknięcie z życia publicznego prezes Banku Rosji Elwiry Nabiulliny. Opuściła ona Petersburskie Międzynarodowe Forum Ekonomiczne oraz kilka spotkań z Władimirem Putinem, tłumacząc nieobecność chorobą.
Według Bloomberga kierowany przez Nabiullinę od 2013 roku bank centralny jest de facto zmuszony do finansowania rosnącego deficytu budżetowego. Mechanizm polega na tym, że banki kupują obligacje skarbowe, wykorzystują je jako zabezpieczenie do uzyskania finansowania z banku centralnego, a następnie za pozyskane środki nabywają kolejne obligacje. W efekcie znaczna część rosyjskiego długu publicznego pozostaje na bilansie banku centralnego. Wartość takich operacji osiągnęła już 4,6 bln rubli.
Putin popiera stanowisko MON
Nieobecność Nabiulliny wywołała falę spekulacji, że miała złożyć rezygnację z powodu braku zgody na funkcjonowanie gospodarki w warunkach wojennej mobilizacji i postępującej izolacji kraju. Bloomberg podaje, że wysocy rangą urzędnicy banku centralnego i resortu finansów ostrzegali wcześniej Putina, iż rosnące koszty wojny stają się zbyt dużym obciążeniem dla budżetu i gospodarki.
Według źródeł agencji apelowali o ograniczenie wydatków wojskowych. Jednak Putin poparł stanowisko resortu obrony, który domagał się nie tylko utrzymania, ale także zwiększenia finansowania.
Wydatki Rosji na wojsko wzrosły niemal pięciokrotnie od 2022 roku
Jak wyliczył na podstawie danych rosyjskiego Ministerstwa Finansów Janis Kluge z Niemieckiego Instytutu Spraw Międzynarodowych i Bezpieczeństwa, wydatki federalnego budżetu na wojnę w pierwszym kwartale 2026 roku wyniosły 5,908 bln rubli.
Oznacza to wzrost o 29,9 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, o 68,7 proc. względem pierwszego kwartału 2024 roku i o 129 proc. w porównaniu z 2023 rokiem. W zestawieniu z pierwszym kwartałem 2022 roku wydatki wzrosły aż 4,6-krotnie.
Tym samym po raz pierwszy od początku wojny wydatki wojskowe pochłonęły 46 proc. rosyjskiego budżetu oraz 65 proc. dochodów państwa.
Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.
