Forsal logo

KE uruchomi procedurę wobec Polski? Chodzi o embargo na ukraińskie produkty rolne

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
dzisiaj, 14:30
[aktualizacja dzisiaj, 14:34]
KE uruchomi procedurę wobec Polski? Chodzi o embargo na ukraińskie produkty rolne
KE uruchomi procedurę wobec Polski? Chodzi o embargo na ukraińskie produkty rolne/ShutterStock
Bruksela sygnalizuje możliwość podjęcia kroków prawnych wobec Polski w sprawie embarga na Ukrainę. Jak poinformował rzecznik Komisji Europejskiej Olof Gill, na razie KE koncentruje się na rozmowach z Warszawą i liczy na rozwiązanie sporu bez uruchamiania formalnej procedury.

Polska, Słowacja i Węgry utrzymują zakaz importu

Polska, Słowacja i Węgry utrzymują zakaz importu niektórych produktów rolnych z Ukrainy w obawie przed powtórzeniem się sytuacji z 2022 r. Wówczas po zliberalizowaniu handlu z Ukrainą do sąsiadujących z nią państw UE, w tym Polski, napłynęły duże ilości płodów rolnych, co doprowadziło m.in. do załamania cen.

KE uruchomi procedurę wobec Polski?

Państwa członkowskie UE nie mogą jednak wprowadzać takich środków na własną rękę, bo - jak przypomniał rzecznik KE w czwartek - grozi to fragmentacją unijnego, wspólnego rynku. Pytany, dlaczego KE nie uruchamia wobec Polski procedury o naruszenie unijnego prawa, Gill powiedział, że takiego rozwiązania nie można wykluczyć w przyszłości.

- Nie wykluczamy możliwości, że w pewnym momencie konieczne będą dodatkowe kroki, ale na tym etapie kontynuujemy nasze zaangażowanie (w rozmowy - PAP) i tak na razie pozostanie - podkreślił rzecznik KE.

Bruksela wzywa Polskę do wycofania zakazu importu

- Stanowisko Komisji w tej sprawie się nie zmieniło. Wzywamy zainteresowane państwa członkowskie do wycofania jednostronnych środków i będziemy nadal z nimi aktywnie współpracować, aby to osiągnąć. Nie uważamy bowiem, że te środki, które grożą fragmentacją jednolitego rynku, są uzasadnione - dowodził.

Gill wskazał zwłaszcza na obowiązującą od listopada 2025 r. nową umowę handlową z Ukrainą, która przewiduje znacznie niższe kontyngenty, co w ocenie KE w wystarczającym stopniu chroni unijny rynek przed zaburzeniami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Kamil Nowak

Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKE uruchomi procedurę wobec Polski? Chodzi o embargo na ukraińskie produkty rolne »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj